W rewanżu był remis 1:1. Ubiegłoroczni zwycięzcy Ligi Mistrzów, piłkarze PSG, zremisowali z Bayernem Monachium w rewanżowym meczu półfinałowym 1:1, ale byli lepsi w pierwszym spotkaniu, dlatego znów staną przed szansą wywalczenia prestiżowego trofeum. Ich rywalem w finale będzie Arsenal Londyn. Pierwsze starcie tych drużyn zakończyło się zwycięstwem ekipy PSG 5:4. Jednobramkowa przewaga obrońców tytułu wywalczona w Paryżu gwarantowała w Monachium wielkie emocje. I tak też było od samego początku.Już w 3. minucie padła pierwsza bramka, ale ku zaskoczeniu większości kibiców na stadionie, zdobyli ją goście. Widowiskową akcję PSG zakończył mocnym strzałem pod poprzeczkę Ousmane Dembele. Rozbudziło to apetyty kibiców, ale... więcej goli w tej części meczu oni już nie zobaczyli. Było dużo walki, szybkich akcji i zaskakujących strzałów, ale piłka ani razu już nie trafiła do bramki żadnej z drużyn. Za to sędzia pokazał w pierwszej połowie trzy żółte kartki.Bolesna, jedyna porażka Bayernu w tej edycji LM u siebiePo przerwie gra się nieco zaostrzyła, ale goli wciąż nie było. Bayern wcześniej wygrał wszystkie spotkania w Lidze Mistrzów przed własną publicznością. Jego wyższość musiały uznać m.in. Real Madryt oraz Chelsea. Teraz znalazł się w dużych opałach, bo stanął przed koniecznością odrabiania sporych strat. W tym wypadku nawet dwie bramki nie gwarantowały miejsca w finale, ale przedłużały te nadzieje, bo dawały dogrywkę. Zobacz także: To już oficjalne. Porto poinformowało o przyszłości PolakaDla piłkarzy Bayernu tym razem była to zbyt wysoko zawieszona poprzeczka. Zdołali oni co prawda doprowadzić do remisu, ale był to szczyt ich możliwości w środę. Wyrównującego gola w 94. minucie spotkania strzelił niezawodny Harry Kane. Bawarczycy mieli jeszcze minutę na doprowadzenie do dogrywki. Sztuka się nie udała i odpadli z rozgrywek. W finale na Paryżan czekają już piłkarze Arsenalu, którzy w dwumeczu pokonali Atletico Madryt 2:1.