Eskalacja na Bałtyku. Szwedzka straż przybrzeżna, która ostatnio zatrzymała pięć statków na Bałtyku, w tym tankowce rosyjskiej floty cieni, zostanie wyposażona w cięższą broń taką jak karabiny maszynowe. Obecnie załogi posiadają jedynie pistolety. – Musimy stawić czoła zagrożeniu, które już dziś istnieje wobec jednostek straży przybrzeżnej – powiedział minister obrony cywilnej Szwecji Carl-Oskar Bohlin agencji TT.Ciężka broń na statkachWedług Bohlina, w przyszłym roku załogi otrzymają cięższą broń przenośną, a na niektórych statkach zainstalowane zostaną karabiny maszynowe. Rozważany jest również zakup bardziej zaawansowanych systemów uzbrojenia i obrony przed dronami.– Musimy być przygotowani na pogorszenie się sytuacji na Morzu Bałtyckim – ostrzegł.Straż przybrzeżna w niedzielę u wybrzeży Trelleborga zajęła tankowiec Jin Hui w związku z podejrzeniem przynależności do rosyjskiej floty cieni i brakiem zdolności żeglugowej. W ostatnich tygodniach zatrzymano łącznie cztery inne statki, a ich załogom zarzucono posługiwanie się fałszywymi banderami lub zanieczyszczenie środowiska morskiego.Zobacz także: Estonia nie będzie zatrzymywać „floty cieni”. „Zbyt duże ryzyko eskalacji”Rosja omija sankcjeFlotą cieni określa się sieć tankowców i statków handlowych wykorzystywanych przez Rosję do transportu głównie ropy w celu uniknięcia sankcji nałożonych przez państwa Zachodu.Inne zdanie, jakie otrzymała straż przybrzeżna od rządu, to monitorowanie podmorskich kabli.Zobacz też: Tajemnicze awarie statków „floty cieni”. Kłopoty z „utrzymaniem kursu”