Nowe głosy w Sejmie. W Sejmie narasta poparcie dla powołania komisji śledczej w sprawie Zondacrypto. Coraz więcej klubów parlamentarnych wskazuje, że skala oraz okoliczności związane z działalnością giełdy wymagają szczegółowego wyjaśnienia. Dyskusję na ten temat dodatkowo ożywiły nowe doniesienia medialne oraz wypowiedzi polityków różnych ugrupowań, którzy nie wykluczają już takiego rozwiązania. Coraz szersze poparcie dla komisji śledczejW coraz większej liczbie klubów parlamentarnych pojawia się przekonanie, że w sprawie Zondacrypto powinna zostać powołana komisja śledcza. Temat ten został wprowadzony do debaty publicznej w ubiegłym miesiącu przez marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.PSL: sprawa wymaga poważnego zbadaniaSzef klubu parlamentarnego PSL, Krzysztof Paszyk, uważa, że kolejne doniesienia medialne dotyczące tej firmy jasno wskazują, iż sprawa nadaje się do powołania komisji śledczej.– Ten wątek ujawniony przez OKO.press dotyczący prokuratury z czasów Ziobry pokazuje właśnie jak ponura to jest rzeczywistość, jak odwdzięczano się Zbigniewowi Ziobrze i PiS-owi przez Zondacrypto. Te okoliczności to są kolejne argumenty za tym, żeby bardzo poważniej jeszcze w tej kadencji Sejmu rozważyć powołanie komisji śledczej – powiedział Krzysztof Paszyk.Czytaj także: Afera Zondacrypto. Rośnie poparcie dla sejmowej komisji śledczejKO zmienia ton w sprawie komisjiZainteresowanie wyjaśnieniem sprawy zaczynają wykazywać również parlamentarzyści Koalicji Obywatelskiej, którzy wcześniej byli sceptyczni wobec pomysłu powołania komisji. Senator KO Krzysztof Kwiatkowski wskazuje, jakie kwestie mogłaby ona zbadać.– Ja nie mówię nie komisji śledczej, bo sam jestem zainteresowany, czym się kierowali prokuratorzy Zbigniewa Ziobry, którzy dwukrotnie umarzali postępowania w sprawie giełdy kryptowalutowej – stwierdził Krzysztof Kwiatkowski. Śledztwo i skala stratW ramach postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach liczba osób pokrzywdzonych przez Zondacrypto przekroczyła tysiąc. Według szacunków prokuratury łączne straty wynoszą co najmniej 350 mln zł.Czytaj także: Spór o rynek kryptoaktywów. Klub Centrum szykuje własną ustawęPodejrzenia problemów z płynnością ZondacryptoO tym, że Zondacrypto – największa polska giełda kryptowalut – może mieć poważne problemy z płynnością, napisały na początku kwietnia media. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków – podali dziennikarze.Ustalenia o możliwych powiązaniach z rosyjską mafią„Gazeta Wyborcza” podawała, że według ustaleń polskich służb kontrolę nad giełdą Zondacrypto ma jedna z najgroźniejszych rosyjskich grup przestępczych – mafia tambowska, powiązana z politykami partii Władimira Putina.Czytaj także: Kral to tylko figurant? Prawdziwym prezesem Zondacrypto miał być Marian W. Śledztwo prokuratury w KatowicachOd 17 kwietnia Prokuratura Regionalna w Katowicach prowadzi śledztwo w sprawie możliwego oszustwa klientów giełdy Zondacrypto oraz prania brudnych pieniędzy. Postępowanie dotyczy przestępstw znacznej wartości oraz prania brudnych pieniędzy. Prokurator krajowy Dariusz Korneluk podkreślał w mediach, że „żaden wątek, żadna hipoteza w tym postępowaniu nie zostanie pominięta, tak samo jak ślad rosyjski, wątek grup przestępczych".Wątek utraconego dostępu do bitcoinówDo giełdy Zondacrypto należy portfel 4,5 tys. bitcoinów warty ponad 300 mln dolarów, jednak – jak podał 16 kwietnia prezes Zondacrypto Przemysław Kral – klucze do nich ma zaginiony Sylwester Suszek, założyciel giełdy BitBay, poprzedniczki Zondacrypto. Suszek zaginął w marcu 2022 roku.Czytaj także: Rosyjska mafia miała przejąć kontrolę nad Zondacrypto. W tle miliony euro