Ogień cały czas nie jest opanowany. Rzecznik KP PSP w Biłgoraju kpt. Mateusz Małyszek poinformował, że we wtorek po godz. 15.00 strażacy otrzymali zgłoszenie o rozległym pożarze lasu w miejscowości Kozaki w gminie Łukowa w powiecie biłgorajskim.Biłgorajska policja zakomunikowała, że z uwagi na pożar lasu i nieużytków rolnych droga wojewódzka nr 849 na wysokości miejscowości Kozaki jest całkowicie zablokowana. Mundurowi kierują ruch objazdami: od strony Józefowa na Aleksandrów, a od strony Obszy na Łukową i Księżpol na drogę wojewódzką nr 835.Ogromny pożar na RoztoczuSłużby apelują o niezbliżanie się do miejsca pożaru i stosowanie się do poleceń funkcjonariuszy.W lasach województwa lubelskiego obowiązuje najwyższy stopień zagrożenia pożarowego.Pożar rozprzestrzenia sięWieczorem Lasy Państwowe poinformowały, że sytuacja jest bardzo trudna, płoną lasy prywatne i państwowe a ogień zagraża drzewom na bardzo dużej powierzchni. Z komunikatu wynika, że trudności strażakom przysparza brak dróg dojazdowych w lasach prywatnych i dość mocny wiatr, który sprzyja rozprzestrzenianiu się ognia. Najgroźniejszy jest tzw. pożar wierzchołkowi, gdzie ogień przeskakuje po najwyższych drzewach na duże odległości.– Pożar rozprzestrzenia się po koronach drzew, dlatego jest tak trudny do opanowania. Do tego szybko zapadł zmrok, co uniemożliwia działania z powietrza. Teren jest bardzo trudno dostępny, teraz najważniejsza dla nas jest logistyka – m.in. dostarczenie paliwa do wozów strażackich – powiedział w TVP Info st. bryg. Maichał Badach, zastępca lubelskiego komendanta wojewódzkiego PSP w Lublinie. Strażacy rozpoczęli już wyrąb części lasu, żeby zapobiec zarzewiom rozprzestrzeniania się ognia.– Pożary tego typu zdarzają się bardzo rzadko. Niestety, warunki do tego są sprzyjające – mamy wysoką temperaturę, brak opadów i silny wiatr. W takich okolicznościach wysokość płomieni może sięgać nawet 20 metrów nad koronę drzew, a wewnątrz temperatura spalania może sięgać 1200 st. C – powiedział po godz. 22.30 w TVP Info st. kpt. Wiktor Gralec, rzecznik prasowy PSP. – Za wcześnie, żeby mówić o przyczynach. Możemy przypuszczać, że była to przyczyna techniczna np. awaria linii energetycznej albo iskra z pociągu, jak było to w przypadku pożaru w Kuźni Raciborskiej w 1992 roku. Niestety, nie możemy też wykluczyć nierozważnego używania ognia przez człowieka – dodał. Po godz. 23 Lasy Państwowe poinformowały, że „silny wiatr spowodował przeniesienie się ognia przez drogę wojewódzką na odcinku Józefów – Osuchy oraz powstawanie punktowych ognisk w odległości do 1 km od głównego frontu”.Na miejsce pożaru jedzie szef MSWiA Marcin Kierwiński.Jak napisał w nocy z wtorku na środę „trwa akcja gaśnicza. W działaniach uczestniczy 88 zastępów PSP. Kolejne 35 zastępów i moduł GFFF w odwodzie na rano. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji”. Moduł GFFF to zespół ratowniczy przeznaczony do zwalczania wielkopowierzchniowych pożarów lasów przy użyciu pojazdów. Polska ma trzy takie moduły. Każdy z nich jest samowystarczalny w zakresie wody pitnej i żywności dla personelu oraz posiada część logistyczną umożliwiającą stworzenie obozowiska z zapleczem sanitarnym, w którym zakwaterowani są ratownicy.Strażakom pomogą także żołnierze WOT.„Żołnierze terytorialsi ruszają do pomocy strażakom walczącym z tragicznym pożarem lasów na Lubelszczyźnie w powiecie biłgorajskim – napisał na X wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.Jak czytamy w jego wpisie zamieszczonym po północy, „w tej chwili trwa rekonesans pierwszej grupy żołnierzy, który określi zasady i miejsce współdziałania ze strażą pożarną. Nad ranem do walki z żywiołem, ruszy co najmniej kilkudziesięciu Terytorialsów”. Czytaj też: Bus dachował i uderzył w dom. Kierowca pijany i z zakazem prowadzenia