Amerykański pat wokół Iranu. Zawieszenie broni nadal jest w mocy mimo irańskich ataków na statki i siły USA – zapewnił szef Pentagonu Pete Hegseth, ale jednocześnie groził też Iranowi „niszczycielską siłą ognia Ameryki”. – Zawieszenie broni jest w mocy. To jest osobny projekt i spodziewaliśmy się, że na początku nastąpią pewne zawirowania, które rzeczywiście miały miejsce – oświadczył Hegseth, pytany, czy poniedziałkowe ataki Iranu oznaczają koniec rozejmu.Mówiąc o innym projekcie, Hegseth miał na myśli ogłoszony przez Donalda Trumpa „Projekt Wolność”, czyli zabezpieczenie cieśniny Ormuz, co umożliwi statkom handlowym bezpieczny tranzyt.„Iran chwyta się brzytwy”Razem z Hegsethem we wtorkowej konferencji prasowej udział gen. Dan Caine. Przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów mówił, że kwestia tego, co stanowi pogwałcenie zawieszenia broni, jest polityczna i nie należy do niego.Czytaj także: Trump nie żartuje. USA zniszczyły sześć irańskich kutrów szturmowychOkreślił też irańskie ataki rakietowe, dronowe na statki i port w Zjednoczonych Emiratach Arabskich za „niewielki ogień zaczepny” i ocenił, że „Iran chwyta się brzytwy”. Gen. Caine ocenił ponadto, że dotychczasowe ataki Iranu od czasu rozpoczęcia zawieszenia broni – dziewięciokrotne ostrzelanie statków, przejęcie dwóch i dziesięciokrotne ataki na siły USA – były „poniżej progu wznowienia poważnych działań bojowych”.Jednocześnie podczas spotkania z dziennikarzami padały też kolejne pogróżki pod adresem Teheranu.– Jeśli zaatakujecie amerykańskie wojska lub niewinne statki handlowe, spotkacie się z przytłaczającą i niszczycielską siłą ognia Ameryki. (...) Wolimy, aby była to pokojowa operacja, ale jesteśmy gotowi bronić naszych ludzi, naszych okrętów, naszych samolotów i tej misji, bez wahania, wobec Iranu, aby niewinne statki mogły swobodnie przepływać – powiedział Hegseth.Minister zaznaczył, że misja „Projekt Wolność” jest tymczasowa, a USA przekażą po niej odpowiedzialność za cieśninę partnerom.Czytaj także: „Zignorował ostrzeżenia”. Incydent z amerykańskim okrętem koło Ormuzu