Prawdopodobnie ofiary były spokrewnione. Przerażające odkrycie podczas policyjnej interwencji i chwilę potem kolejna tragedia. Na warszawskim Żoliborzu funkcjonariusze zostali wezwani przez zaniepokojonych mieszkańców bloku, którzy skarżyli się na przeraźliwy smród wydobywający się z jednego z mieszkań. Na widok patrolu przebywający w środku mężczyzna próbował uciec. Zapłacił za to życiem, spadając z wysokości trzeciego piętra. W poniedziałek policjanci zostali wezwani przez mieszkańców bloku przy ul. Powązkowskiej na warszawskim Żoliborzu, którzy skarżyli się na przeraźliwy smród, wydobywający się z jednego z lokali. Ponieważ mieszkanie było zamknięte, na miejscu zjawiła się straż pożarna, a funkcjonariuszka policji próbowała wejść do mieszkania przez balkon.Żoliborz: Ciało w mieszkaniu i śmierć podczas policyjnej interwencjiW tym czasie przebywający w środku mężczyzna otworzył okno z drugiej strony mieszkania i próbował po linie zejść na dół. W pewnym momencie stracił równowagę i runął na dół. Pomimo natychmiastowej reanimacji jego życia nie udało się uratować.Na miejscu policjanci odkryli także będące w zaawansowanym stopniu rozkładu ciało. TVP Info nieoficjalnie ustaliło, że obie ofiary były braćmi.Zobacz także: Adwokat od „trumien na kółkach” poszukiwany przez policję. Ma do odbycia karę