Kilka incydentów w jeden dzień. Zjednoczone Emiraty Arabskie przechwyciły trzy pociski wystrzelony z Iranu. Doszło też do ataku dronem na rafinerię ropy naftowej. Amerykanie z kolei zniszczyli sześć niewielkich irańskich łodzi – w poniedziałek sytuacja w cieśninie Ormuz i okolicach ponownie zaczęła się mocno podgrzewać. Poinformowano o co najmniej kilku incydentach. Amerykańska armia „wysadziła w powietrze” sześć małych irańskich łodzi w Cieśninie Ormuz po tym, jak Iran wystrzelił „wiele pocisków manewrujących, dronów i małych łodzi” w kierunku okrętów marynarki wojennej USA i statków handlowych „chronionych” przez wojsko USA, jak poinformował dziennikarzy dowódca Centralnego Dowództwa USA admirał Bradley Cooper. Prezydent Donald Trump mówił z kolei o zniszczeniu siedmiu małych jednostek.Rakiety poleciały na ZEAW wyniku tych działań uszkodzony został jeden z południowokoreańskich statków, na którym po eksplozji wybuchł pożar, jak podała agencja Yonhap. Ale część arsenału Iran wymierzył w Zjednoczone Emiraty Arabskie. Tamtejsze ministerstwo obrony poinformowało o przechwyceniu trzech irańskich rakiet. To pierwszy tego typu atak od blisko miesiąca.Czytaj także: Samolot uderzył w budynek mieszkalny. Co najmniej jedna osoba nie żyjeDoszło też do uderzenia dronem w strefę przemysłu naftowego w Fudżajrze. W wyniku „poważnego pożaru” rannych zostało trzech obywateli Indii.Naczelny dowódca armii Iranu, generał dywizji Amir Hatami, ostrzegł w poniedziałek, że jakakolwiek próba zbliżenia się amerykańskich lotniskowców do cieśniny Ormuz spotka się z reakcją. Dodał, że Iran rozmieścił „pociski manewrujące i drony bojowe”.„Amerykańskie lotniskowce, korzystające z niewidzialności radarów, wyobrażały sobie, że mogą zbliżyć się do cieśniny Ormuz, ale naszą odpowiedzią był ogień” – napisał Hatami w poście na X.Hatami zaznaczył również, że siły irańskie utrzymują ścisły nadzór nad Zatoką Perską, pisząc: „Każdy cal tych wód jest w naszym zasięgu”.Czy zawieszenie ognia obowiązuje?Resort spraw zagranicznych ZEA podkreślił w oświadczeniu, że kraj „nie będzie bierny” w kwestii ochrony swojego bezpieczeństwa i suwerenności oraz że zastrzega sobie „pełne i uzasadnione prawo” do reagowania zgodnie z prawem międzynarodowym w celu ochrony swojej suwerenności, bezpieczeństwa narodowego oraz bezpieczeństwa swojego terytorium, obywateli, mieszkańców i przyjezdnych gości.– Nie będę wdawać się w szczegóły, czy zawieszenie ognia obowiązuje czy nie. Po tym, co widzieliśmy dziś rano, kiedy Iran rozpoczął agresywne zachowanie, chcieliśmy po prostu odpowiednio zareagować, kierując się wskazówkami prezydenta – mówił adm. Cooper, oceniający zaogniającą się sytuację w ostatnich 24 godzinach.– Myślę, że dla nas najważniejsze jest to, że jesteśmy tam po prostu siłą obronną i żebyśmy mogli zapewnić szczelną warstwę ochrony statkom handlowym, aby mogły opuścić (Zatokę Perską) – dodał.