Dawał nagrody za zbrodnie. Aleksandr Czajko został nowym dowódcą sił powietrzno-kosmicznych w armii Putina – podały rosyjskie media niezależne i prokremlowscy blogerzy. Ukraiński wymiar sprawiedliwości ściga Czajkę za zbrodnie wojenne przeciwko ludności cywilnej w Buczy. Czajko jest ścigany nie tylko przez władze Ukrainy, ale również znalazł się on na unijnej liście zbrodniarzy wojennych.Nagrody dla podwładnych za zbrodnie wojenneUkraina oskarża Aleksandra Czajkę o planowanie, przygotowywanie i kierowanie częścią ataku na Kijów w 2022 roku. Radio Svoboda napisało, że wojskowy zorganizował polowy sztab w rejonie Buczy, z którego dowodził atakami na Kijów.Czytaj także: Dwa tygodnie i tysiące żołnierzy. Duże ćwiczenia niedaleko polskiej granicyMiał też na jednym z boisk szkolnych wręczać nagrody swoim podwładnym za „zbrodnie wojenne dokonywane w obwodzie kijowskim”.Kijów dopisał do listy przestępstw Czajki także wydanie rozkazu atakowania z powietrza wielopiętrowych bloków w Borodziance. Prokuratura Generalna Ukrainy ustaliła, że zniszczono w tym ataku sześć budynków. Śmierć poniosło 30 osób.Zamach na „Rzeźnika z Buczy”Tydzień temu przeprowadzono nieudany zamach bombowy na innego wojskowego związanego z masakrą w Buczy. Chodzi o generała Azatbieka Omurbiekowa, zwanego „Rzeźnikiem z Buczy”. Bomba zdetonowana bloku mieszkalnym w Kniazie-Wołkońskim-1 była przeznaczona – wszystko na to wskazuje – do zgładzenia Omurbiekowa, ale zabiła jego podwładnego.Ukraińskie służby nie zajęły stanowiska w tej sprawie.