„Gość poranka” w TVP Info. Były wiceminister spraw zagranicznych Andrzej Szejna uważa, że wojna na Bliskim Wschodzie szkodzi wszystkim i nie ma logicznego wytłumaczenia dla działań prezydenta USA Donalda Trumpa. – Wszyscy ponosimy straty finansowe. Nastąpiło załamanie ładu międzynarodowego i bezpieczeństwa energetycznego całego świata – powiedział poseł Lewicy w „Gościu poranka” w TVP Info. Jedną z informacji dnia jest nocna rozmowa prezydenta USA Donalda Trumpa z Karolem Nawrockim. Wśród jej tematów mogło być zamieszanie wokół wycofania bądź relokacji wojsk amerykańskich w Europie, co zapowiedział kilka dni temu Biały Dom.Prowadzący program „Gość poranka” Mariusz Piekarski pytał posła Lewicy Andrzeja Szejnę, czy polski prezydent powinien „wziąć na siebie ciężar” przekonania Trumpa, że to nie jest dobre rozwiązanie?– Karol Nawrocki stara się wykorzystać swe bardzo dobre kontakty z Donaldem Trumpem i to bardzo dobrze. Może to służyć Polsce i Europie. Natomiast wszystkie decyzje, jakie podejmuje w ostatnich dniach czy miesiącach Donald Trump, wskazują na jego wolę wycofywania się z Europy. Również wolę przejęcia na siebie większej odpowiedzialności krajów NATO za wspólne bezpieczeństwo, co my też czynimy, a przykładem jest program SAFE. Natomiast problem tkwi gdzie indziej. Prezydent Trump niejednokrotnie idzie na zwarcie z Europą. Czy to w kwestiach ceł, czy obronności, czy też wycofania wojsk. To jest bardzo niebezpieczne dla Polski i Unii Europejskiej – powiedział w „Gościu poranka” wiceprzewodniczący Komisji Obrony Andrzej Szejna.Donald Trump drażniony przez europejskich przywódcówMariusz Piekarski zwrócił uwagę, że w obecnej sytuacji nie jest dobra strategia „drażnienia” Trumpa przez europejskich przywódców, co uczynił ostatnio np. kanclerz Friedrich Merz, twierdząc, że USA poszły na wojnę z Iranem zupełnie nieprzygotowane.Poseł Lewicy bronił europejskiego stanowiska, przekonując, że wojna na Bliskim Wschodzie przynosi straty niemal wszystkim na świecie.– Wszyscy ponosimy straty finansowe. Nastąpiło załamanie ładu międzynarodowego i bezpieczeństwa energetycznego całego świata... U nas tego tak nie widać, ale kraje Azji czy Afryki dotyka to w sposób dramatyczny – przekonywał były wiceminister spraw zagranicznych w „Gościu poranka”.Czytaj także: Trump publicznie krytykuje Merza. „Całkowicie nieskuteczny”Zmienia się filozofia NATOAndrzej Szejna zauważył, że Donald Trump dość nerwowo reagował na nieprzychylne opinie nie tylko kanclerza Merza, ale też premiera Hiszpanii Pedro Sancheza czy premierki Włoch Giorgii Meloni. Wycofanie wojsk USA z Europy, według posła Lewicy, osłabi nie tylko wschodnią flankę NATO, ale zaburzy też układ sił na południu Europy.– W Hiszpanii czy Włoszech znajdują się bazy, z których Amerykanie operują potem na Bliskim Wschodzie czy też w Afryce. Krótko mówiąc, wszystko to, z punktu widzenia strategii NATO, nie trzyma się kupy – przekonywał w „Gościu poranka”.Mariusz Piekarski pytał gościa wprost, czy te amerykańskie roszady mogą w dalszej perspektywie oznaczać rozpad NATO?Czytaj także: Trump nie mówi wszystkiego. Sojusznicy po cichu wspierają USA– Może to nie jest koniec NATO, bo to brzmi strasznie, ale zmienia się filozofia. To, co powiedział premier Donald Tusk dla „Financial Times” i został skrytykowany: nie wiadomo, na ile możemy liczyć na Stany Zjednoczone w ramach sojuszu NATO – powiedział były wiceminister spraw zagranicznych, przypominając o rosnącym zagrożeniu ze strony Rosji.