Jacek Karczewski w „Rozmowach (nie)wygodnych”. Czy u ptaków istnieje wierność w miłości? Ponad dziewięćdziesiąt procent z nich łączy się w pary na jeden sezon, ale niektóre robią to na całe życie, więc wiosna to dla nich czas „odnawiania przysięgi małżeńskiej”, przypominania sobie, że „jesteśmy razem” i niekoniecznie musimy mieć w tym roku dzieci – opisuje Jacek Karczewski. Autor książek o ptakach był w niedzielę gościem Mariusza Szczygła w „Rozmowach (nie)wygodnych” na antenie TVP Info. – Obserwuję ludzi z taką samą trochę ciekawością, jak obserwuję ptaki. Chociaż ptasiarstwo, birdwatching, obserwowanie ptaków jest zdecydowanie, powiedziałbym, milsze. Mnie interesują ludzie, ludzie są ciekawi, z ludźmi fajnie iść do kina, z ludźmi fajnie porozmawiać (...). Z ludźmi żyjemy, ale kiedy jest się tam, w tych krzakach, na tych bagnach, tam jest spokój, nieskażone piękno. Tam jest to bulgoczące życie w tak wielu formach i możliwościach. To, co mnie fascynuje w naturze między innymi to ta ilość połączeń, powiązań, wzajemnych zależności – przyznaje Jacek Karczewski.Autor bestselerowych książek o ptakach: „Jej Wysokość Gęś”, „Zobacz ptaka” i „Noc sów” mówi, że wiosną wśród ptaków dzieją się dość podobne rzeczy jak te, które widać u ludzi.– Dzisiaj, kiedy jechałem tramwajem na nasze spotkanie, to widziałem w tymże tramwaju takiego samca wiosennego homo sapiens. On był w dresie, słuchawki w uszach, papieros za uchem i taki był cały podrygujący w tym tramwaju, taki tańcujący, chciał powiedzieć: „To ja, jestem gotowy, jestem do wzięcia, mam tyle do zaoferowania…” – żartuje gość Mariusza Szczygła.„Rozmowy (nie)wygodne”: gościem Mariusza Szczygła był Jacek KarczewskiJak dodaje, „ptaki są mniej więcej w tej samej fazie hormonalnej, prezentują się, śpiewają, pokazują, tańczą, przecież wierzymy, kiedyś wierzyliśmy, że taniec dały nam żurawie, one teraz też właśnie tańczą, tylko u ptaków w tym czasie jest chyba jeszcze więcej napięcia niż u tego gościa w tramwaju” – przyznaje autor.– Są ptaki, które łączą się ze sobą na życie. Jeśli los pozwoli, to one całe życie ze sobą spędzą. Niektóre ptaki, weźmy sobie takich państwa rycyków albo państwa kulików, oni się spotkają dzisiaj, on z nią właśnie spotykają się gdzieś nad jakąś Biebrzą, jakąś Wartą albo na jakiejś innej mokrej łące. To już jest rzadkie spotkanie, dlatego że jest to ptak bardzo, bardzo rzadki w naszym krajobrazie. Ale spotykają się.Zimę spędzili: on być może gdzieś na Wyspach Brytyjskich, ona być może gdzieś na zachodnim wybrzeżu Afryki. Są razem do kilku sezonów, od kilku lat, ale spotykają się tylko na ten krótki czas teraz – wiosną, żeby zbudować gniazdo. Ona złoży w nim jaja, wychowają razem dzieciaki i zanim jeszcze te dzieci będą dorosłe, to bardzo często ona mówi: „Kochanie, ja już się narobiłam w tym sezonie, do zobaczenia w przyszłym roku na naszej łące” – opisuje Karczewski.CZYTAJ TEŻ: Właściciele psów z butelkami z wodą. Włoskie miasto wprowadza mandaty