TPN ostrzega. Wyjątkowo ciepła majówka przyciągnęła na szlaki nie tylko turystów, ale i... żmije. Choć unikają ludzi, jedno nieostrożne nadepnięcie może skończyć się ukąszeniem. Tatrzański Park Narodowy (TPN) ostrzega, iż wraz ze wzrostem temperatur podczas majowego weekendu na tatrzańskich szlakach coraz częściej można spotkać żmije. Co istotne, na niżej położonych, dobrze nasłonecznionych terenach te jadowite węże wygrzewają się w promieniach słońca. Warto zaznaczyć, że żmija zygzakowata to jedyny jadowity gatunek węża występujący w Polsce. Jak podkreślają przyrodnicy, jej jad może być niebezpieczny, jednak tragiczne przypadki zdarzają się rzadko.Zwierzę atakuje wyłącznie w sytuacji bezpośredniego zagrożenia – najczęściej, gdy zostanie przypadkowo nadepnięte bądź zaskoczone w miejscu bez możliwości ucieczki. Jeśli ma taką możliwość, unika człowieka i schodzi mu z drogi. TPN apeluje jednak do turystów o zachowanie szczególnej ostrożności podczas wędrówek – przede wszystkim o uważne patrzenie pod nogi oraz sprawdzanie miejsca odpoczynku w razie zejścia ze szlaku. CZYTAJ TAKŻE: Pieniądze na elektryczne busy dla TPN. Zmiany na trasie do Morskiego OkaCoraz więcej węży w Tatrach Wyjątkowo ciepły początek maja sprawił, że żmije pojawiły się liczniej w Tatrach. – Z kolei wiosną, po chłodnej nocy, często wygrzewają się o poranku w miejscach nasłonecznionych – na kamieniach, murawach, a także w pobliżu szlaków, nierzadko w okolicach łatwostołów. O tej porze są ospałe i powolne, co zwiększa ryzyko przypadkowego nadepnięcia – wskazuje edukator i przyrodnik TPN Tomasz Zając. Ponadto eksperci przypominają, że jad żmii może być szczególnie groźny dla dzieci, osób starszych i alergików. W przypadku ukąszenia należy niezwłocznie wezwać pomoc – w górach TOPR, a poza nim pogotowie ratunkowe. Poszkodowany powinien pozostać w bezruchu, co ogranicza rozprzestrzenianie się toksyny w organizmie. Jak zaznaczają przyrodniczy, nie każde ukąszenie wiąże się z wstrzyknięciem jadu – około 30 proc. przypadków to tzw. ukąszenia suche. Charakterystycznym śladem są dwie kropki oddalone od siebie o około centymetr. CZYTAJ TEŻ: Śmiech na komisji środowiska. Posłanka PiS ma własną tezę o żubrachŻmija zygzakowata ma zwykle charakterystyczny zygzak na grzbiecie, choć w Tatrach występują także osobniki całkowicie czarne, tzw. odmiana melanistyczna, u których wzór jest słabo widoczny. Wiosną można obserwować również ich gody – spektakularne walki samców, określane przez naukowców jako „taniec błyskawic”.Co więcej, przyrodnicy podkreślają, że żmije nie są agresywne, a do ukąszeń dochodzi najczęściej wskutek nieostrożności człowieka. Statystyki pokazują, że tylko niewielki odsetek takich zdarzeń kończy się poważnymi konsekwencjami.