Polka pokonała turniejową „jedynkę”. Katarzyna Kawa wygrała turniej WTA 125 rozgrywany w Chinach, pokonując w finale najwyżej rozstawioną Veronikę Erjavec 6:0, 6:4. To największy indywidualny sukces w karierze 33-letniej Polki, która w swoim trzecim finale na tym poziomie sięgnęła po pierwszy tytuł. Katarzyna Kawa rozegrała finał turnieju rangi WTA 125 w Huzhou, walcząc o największy indywidualny tytuł w swojej dotychczasowej karierze. Jej przeciwniczką była najwyżej rozstawiona Słowenka Veronika Erjavec, co dodatkowo podnosiło rangę tego starcia. Co istotne, był to jej trzeci finał imprezy na tym poziomie, lecz w dwóch wcześniejszych nie udało się sięgnąć po zwycięstwo. CZYTAJ TAKŻE: Powroty po latach. Kto ze zwycięzców baraży najdłużej czekał na mundial?Zwycięstwo w dwóch setach Finałowy pojedynek rozpoczął się znakomicie dla Polki, która od pierwszych akcji narzuciła własne warunki gry. Już na początku przełamała rywalkę, a następnie – mimo chwilowych trudności przy własnym podaniu – utrzymała przewagę i z każdym kolejnym gemem prezentowała coraz większą pewność siebie.Kawa dominowała zarówno w wymianach, jak i przy serwisie, całkowicie odbierając przeciwniczce argumenty. Efektem była jednostronna pierwsza partia, zakończona „bajglem”. Drugi set miał już zdecydowanie bardziej wyrównany przebieg. Erjavec poprawiła swoją grę i przez długi czas skutecznie dotrzymywała kroku Polce, pilnując własnych gemów serwisowych. Kawa pozostała jednak cierpliwa i konsekwentna, szukając swojej szansy. Przełom nastąpił w końcówce seta – w dziewiątym gemie Polka wywalczyła przełamanie po efektownym, agresywnym returnie.Chwilę później, mimo niewielkich problemów przy własnym podaniu, zamknęła spotkanie wynikiem 6:0, 6:4, sięgając po upragnione trofeum.CZYTAJ TEŻ: Świątek znalazła nowego trenera. „Witaj w zespole”Triumf w Huzhou przyniósł Polce nie tylko jej największy indywidualny sukces, ale także wyraźny awans w rankingu WTA – o kilkadziesiąt pozycji, w okolice drugiej setki światowego zestawienia.To kolejny sygnał, że 33-latka dobrze rozpoczęła sezon 2026. Wcześniej odegrała ważną rolę w triumfie reprezentacji Polski w United Cup, a także notowała solidne wyniki w turniejach niższej rangi.