Resort infrastruktury rozważa też kilka innych opcji. Szykują się zmiany w egzaminach na prawo jazdy. Niewykluczone, że wkrótce nie będzie można już „bezkarnie” podchodzić do kolejnych egzaminów. Po trzech nieudanych próbach kandydat może zostać skierowany z powrotem na kurs jazdy. To jedna z propozycji zmian w ramach reformy systemu egzaminowania na prawo jazdy. Ministerstwo infrastruktury potwierdziło, że jedna z rozważanych opcji zakłada takie właśnie rewolucyjne podejście.Więcej propozycji zmian ujawniono w końcówce kwietnia w wykazie prac legislacyjnych rządu. Szef resortu infrastruktury już pod koniec marca zapowiadał duże zmiany w systemie szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców. Według Dariusza Klimczaka celem tej reformy jest poprawa bezpieczeństwa na drogach. Egzamin ma też być dostosowany do dzisiejszych realiów.Nowy pomysły na egzaminy na prawo jazdy. Co może się zmienić?Chodzi o – jak czytamy – „uproszczenie zasad egzaminowania kandydatów na kierowców i kierowców oraz zwiększenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym poprzez położenie większego nacisku na weryfikację umiejętności kluczowych z punktu widzenia praktyki prowadzenia pojazdu, co w konsekwencji przyczyni się do lepszego przygotowania przyszłych uczestników ruchu do rzeczywistych, często dynamicznych i nieprzewidywalnych sytuacji na drodze”.Jednym z elementów reformy będzie rezygnacja z części egzaminu na prawo jazdy, która odbywa się na placu manewrowym. Cały sprawdzian zostanie przeprowadzony na ogólnodostępnych drogach. Jeśli zaś chodzi o cześć teoretyczną, to pytań dla przyszłych kierowców ma być mniej, za to powinny one być bardziej związane z rzeczywistymi zagrożeniami na drogach i oparte o dane dotyczące wypadków. Nie chodzi bowiem o to, żeby kandydaci uczyli się odpowiedzi na pamięć, lecz o to, żeby egzamin faktycznie pomagał zwiększać ich świadomość na drogach, a co za tym idzie – przyczyniał się do poprawy bezpieczeństwa.CZYTAJ TEŻ: Policjant ranny po karambolu. Wypadek spowodował... łoś