„To był bolesny proces”. Archidiecezja Nowego Jorku zgodziła się wypłacić 800 mln dolarów w ramach ugody z około 1300 osobami, które padły ofiarą wykorzystywania seksualnego przez duchownych. To jedna z najwyższych kwot odszkodowań przyznanych w sprawach dotyczących nadużyć w Kościele katolickim w Stanach Zjednoczonych. Kwota ta ustępuje jedynie porozumieniu zawartemu przez archidiecezję Los Angeles, gdzie w 2024 r. uzgodniono wypłatę 880 mln dolarów. W ostatnich latach Kościół katolicki w USA wypłacił łącznie miliardy dolarów odszkodowań, po tym jak w wielu stanach wprowadzono przepisy umożliwiające ofiarom dochodzenie roszczeń nawet za przestępstwa sprzed dekad.Prawnicy reprezentujący część poszkodowanych podkreślają, że ugoda kończy niemal sześcioletni spór sądowy z Kościołem i jego ubezpieczycielami.Arcybiskup Nowego Jorku Ronald Hicks w liście do wiernych wyraził „ostrożny optymizm”, że wszystkie ofiary poprą ugodę. Hierarcha, który objął stanowisko w lutym, zaznaczył, że archidiecezja ograniczyła wydatki na personel i działalność operacyjną, aby sfinansować wypłatę odszkodowań.„To był bolesny proces – przede wszystkim dla ofiar i ich rodzin, które w wielu przypadkach cierpiały przez dziesięciolecia – napisał duchowny.„Haniebny rozdział w historii Kościoła”Poza wypłatą 800 mln dolarów archidiecezja zobowiązała się także do ujawnienia dokumentów dotyczących sprawców nadużyć.Ugoda umożliwi również ofiarom dochodzenie dodatkowych roszczeń wobec ubezpieczycieli Kościoła. Jednocześnie pozwala archidiecezji uniknąć bankructwa – scenariusza, na który zdecydowało się wiele innych diecezji w USA w obliczu podobnych pozwów.W stanie Nowy Jork większość diecezji – z wyjątkiem archidiecezji nowojorskiej i brooklińskiej – złożyła już wnioski o ochronę upadłościową w celu sfinalizowania ugód z ofiarami.Negocjacje dotyczące ugody między archidiecezją Nowego Jorku a osobami poszkodowanymi rozpoczęły się w grudniu 2025 r. i były prowadzone przy udziale mediatora, emerytowanego sędziego Daniela Buckleya. Jeszcze przed zawarciem ugody kardynał Timothy Dolan przyznał, że wykorzystywanie seksualne nieletnich stanowiło „haniebny rozdział w historii Kościoła”.Czytaj też: Bezdzietność na równi z pedofilią. Białoruś zmienia przepisy