„Nietypowe dźwięki silnika”. Katastrofa samolotu Cessna w Teksasie. Maszyna zniknęła z radarów i rozbiła się w nocy w zalesionym terenie. Zginęło pięć osób – czworo pasażerów oraz pilot. Ofiary wypadku leciały na zawody sportowe. Do zdarzenia doszło w nocy z czwartku na piątek w regionie Texas Hill Country, około 65 kilometrów na południowy zachód od Austin.Na miejscu zginęła czwórka pasażerów oraz pilot – przekazał mediom sierżant Billy Ray z policji stanowej. Nazwisk ofiar nie ujawniono. Klub Amarillo Pickleball potwierdził, że byli to jego zawodnicy, którzy wybierali się na turniej turnieju pickleballa – dyscypliny sportowej łączącej tenis ziemny, badminton oraz tenis stołowy – podaje Associated Press.Nie ma dowodów na kolizję w powietrzuCessna 421C wystartowała z Amarillo i kierowała się na lotnisko w New Braunfels. Według wstępnych ustaleń samolot poruszał się z dużą prędkością w chwili uderzenia o ziemię. Nie ma dowodów na kolizję w powietrzu – wynika z informacji przekazanych przez lokalne władze, cytowane przez UPI.Świadkowie relacjonowali, że tuż przed katastrofą słyszeli nietypowe dźwięki silnika. – Słyszałem coś, co przypominało przerywaną pracę silnika (...) Coś było zdecydowanie nie tak – relacjonował jeden z mieszkańców.Z zapisu kontroli ruchu lotniczego wynika, że maszyna poruszała się w sposób niestabilny, a następnie zniknęła z ekranów radarów. – Samolot zaczął poruszać się nieregularnie, a potem jego ślad zniknął z ekranu – wyjaśnił kontroler ruchu lotniczego. Wysłano sygnał alarmowy i powiadomiono służby ratunkowe.Śledztwo w sprawie wypadku prowadzą federalne agencje lotnicze, w tym Federalna Administracja Lotnictwa oraz Krajowa Rada Bezpieczeństwa Transportu. Media poinformowały, że drugi samolot lecący na ten sam turniej dotarł bezpiecznie do celu.Czytaj też: Po starcie utracono kontakt. Samolot runął na ziemię