Nie pierwszy pomnik Banksy'ego. Znany z zuchwałości artysta uliczny Banksy tym razem pod osłoną nocy podrzucił w centrum Londynu pomnik na Waterloo Place. Niedawno skrzętnie skrywaną tożsamość artysty ujawniła agencja Reutera. Pomnik przedstawia maszerującego mężczyznę dumnie dzierżącego flagę, która jednocześnie zasłania mu twarz. Jedną z interpretacji dzieła może być rosnący w siłę nacjonalizm, który przesłania niektórym świat. W efekcie jedną nogą jest już nad przepaścią.Banksy podpisał się pod swoim przedsięwzięciem na dole cokołu. Posąg pierwszy raz mieszkańcy Londynu zauważyli w środę, a dzień później na Instagramie artysta opublikował nagranie z całej nocnej akcji.Pomnik znajduje się w Waterloo Place w dzielnicy St. James’s w Westminster, w pobliżu pomników Edwarda VII i Florence Nightingale oraz pomnika wojny krymskiej.Banksy jest przede wszystkim znany ze swoich graffiti, ale tworzył już wcześniej rzeźby, w tym jedną o nazwie „Pijak”, którą ustawił na Shaftesbury Avenue w londyńskim West Endzie w 2004 roku. Była to interpretacja rzeźby Rodina „Myśliciel” i została zdjęta wkrótce po jej wzniesieniu.Reuters ujawnia imię i nazwisko Banksy’egoTożsamość artysty przez lata była przedmiotem licznych dyskusji i spekulacji. W połowie marca 2026 agencja Reutera opublikowała szczegółowy reportaż, w którym przedstawiono imię i nazwisko twórcy.Mówiąc ściśle, przedstawiono dwa nazwiska. Banksy – wedle informacji Reutera – zmienił bowiem w 2008 r. nazwisko z Robina Gunninghama z Bristolu na Davida Jonesa (jedno z najpowszechniejszych w Wielkiej Brytanii). Menedżer Banksy'ego zaprzeczył tym doniesieniom. Czytaj także: Rosja wraca na Biennale w Wenecji. KE grozi cofnięciem funduszyPrzez lata spekulowano, że Bansky to de facto Robert Del Naja, frontman zespołu Massive Attack, ale to nieprawda, choć – jak zauważył Reuters – muzyk potrafił towarzyszyć Banksy’emu podczas wykonywania przez niego prac jak np. w Ukrainie. Na marginesie mówiąc, ukraińskie dzieło było punktem wyjścia do dziennikarskiego śledztwa agencji, ujawniającego tożsamość.Agencja Reutera wyjaśniła w swoim tekście, że w redakcji zastanawiano się nad tym, czy w ogóle ujawniać imię i nazwisko Banksy’ego. Uznano, że osoba, która zabiera głos w przestrzeni publicznej, korzysta (nielegalnie) z przestrzeni publicznej, ocenia rzeczywistość i ma duży wpływ na jej kształtowanie nie powinna zasłaniać się anonimowością.