Rząd reaguje ze spokojem. Rząd Hiszpanii ze spokojem przyjął groźby prezydenta USA Donalda Trumpa, który oświadczył, że może wycofać amerykańskie wojska z Hiszpanii i Włoch. Hiszpania twierdzi, że wojna USA i Izraela z Iranem jest niezgodna z prawem międzynarodowym. Źródła rządowe, na które powołuje się agencja EFE, podkreśliły również, że Hiszpania jest wiarygodnym partnerem i zawsze wywiązuje się z podjętych zobowiązań.Trump, pytany w czwartek przez media w Gabinecie Owalnym, czy rozważałby wycofanie sił także z Włoch i Hiszpanii, odparł: – Tak, prawdopodobnie. Dlaczego nie?– Włochy nam nie pomagają, a Hiszpania jest okropna, całkowicie okropna – dodał. W środę Trump poinformował również, że Amerykanie analizują możliwość zmniejszenia liczby żołnierzy w Niemczech, a decyzja w tej sprawie ma zapaść wkrótce.Trzy kraje o strategicznym znaczeniuPortal Infobae zauważył, że te trzy kraje europejskie mają strategiczne znaczenie dla amerykańskich sił zbrojnych, a zrealizowanie gróźb Trumpa oznaczałoby konieczność przeniesienia około 50 tys. żołnierzy. W samej Hiszpanii w bazach Rota i Moron w Andaluzji stacjonuje ponad 3,8 tys. amerykańskich żołnierzy i około 500 cywilów.To kolejna krytyczna wypowiedź Trumpa pod adresem Hiszpanii w ostatnich miesiącach. Polityk zarzuca rządowi w Madrycie przeznaczanie zbyt małych sum na obronność, a także uniemożliwienie amerykańskim wojskom korzystania z baz na południu kraju w trakcie ataku na Iran.Wcześniej Trump sugerował też, że NATO powinno rozważyć wyrzucenie Hiszpanii z Sojuszu, a także groził temu krajowi zerwaniem stosunków handlowych.Twarde stanowisko Hiszpanii wobec wojny na Bliskim WschodzieHiszpania twierdzi, że wojna USA i Izraela z Iranem, która rozpoczęła się 28 lutego, jest niezgodna z prawem międzynarodowym. Rząd Sancheza nie zgodził się na wykorzystywanie podczas ataku na Iran baz w Andaluzji, z których USA korzystają od dekad. Ponadto zamknął przestrzeń powietrzną dla samolotów biorących udział w działaniach na Bliskim Wschodzie.Pod koniec kwietnia agencja Reutera przekazała, że w wewnętrznym e-mailu Pentagonu przedstawiono opcje ukarania sojuszników z NATO, którzy – zdaniem resortu – nie wsparli działań USA w wojnie z Iranem. Obejmują one zawieszenie członkostwa Hiszpanii w Sojuszu i zrewidowanie stanowiska USA w sprawie roszczeń Wielkiej Brytanii do Falklandów.Premier Hiszpanii Pedro Sanchez powiedział wówczas, że będzie komentował tylko oficjalne dokumenty, a nie e-maile.Czytaj też: Trump publicznie krytykuje Merza. „Całkowicie nieskuteczny”