Strażacy są przeciążeni. Holandia zmaga się z falą wielkich pożarów, które wybuchają również na terenach wojskowych. Na wschodzie i południu kraju udało się opanować pożary na poligonach wojskowych. Strażacy alarmują, że brakuje im sił i sprzętu, dlatego kraj zwrócił się o pomoc do Unii Europejskiej. Największy pożar, na terenie wojskowym między Weert w prowincji Limburgia a Budel w prowincji Brabancja Północna, został opanowany w czwartek wieczorem – poinformował rzecznik lokalnych służb kryzysowych. Strażacy będą jednak jeszcze przez kilka godzin dogaszać pogorzelisko. Według wstępnych szacunków spłonęło około 70 hektarów terenu.Pożar między Weert a Budel wybuchł podczas ćwiczeń wojskowych, ale jego dokładna przyczyna jest nadal badana. Ogień pojawił się także w środę na poligonie w pobliżu miejscowości 't Harde w prowincji Geldria. Tam strażacy nadal dogaszają mniejsze ogniska; akcja może potrwać całą noc, a nawet do piątkowego poranka.Nie są to pierwsze pożary na terenach wojskowych w ostatnich dniach. Jak podał NOS, w ciągu dwóch dni ogień pojawił się na czterech terenach należących do wojska: w pobliżu 't Harde i Assen, a także na Oirschotse Heide oraz między Weert a Budel. W przypadku części tych pożarów nadal badane jest, czy bezpośrednią przyczyną były ćwiczenia wojskowe.Ministerstwo Obrony nie wstrzymuje ćwiczeńZ danych Holenderskiego Instytutu Bezpieczeństwa Publicznego wynika, że spośród 846 pożarów lasów i terenów naturalnych odnotowanych w 2025 roku, 124 wybuchły na terenach wojskowych. Aż 120 z nich miało miejsce w regionie bezpieczeństwa północnej i wschodniej Geldrii, gdzie leży także poligon w 't Harde.Ministerstwo Obrony zapowiedziało, że na razie nie wstrzyma ćwiczeń, ale rozważa dostosowanie procedur do rosnącego ryzyka pożarowego. Dowódca Sił Zbrojnych generał Onno Eichelsheim przekazał, że ze względu na suszę zaostrzono już środki bezpieczeństwa, m.in. tak, aby podczas ćwiczeń nie dochodziło do powstawania źródeł ciepła.Ewakuacja lotniskaZ powodu zagrożenia wcześniej ewakuowano lotnisko Kempen Airport oraz ośrodek dla azylantów w Budel, w którym przebywało około 1500 osób. Wieczorem mieszkańcy ośrodka mogli wrócić do swoich pokoi.Prośba o wsparcie jest „sytuacją wyjątkową”Straż pożarna poinformowała, że złożyła wniosek o pomoc do Europejskiego Centrum Koordynacji w Brukseli. Według koordynatora krajowej grupy zadaniowej ds. pożarów lasów Edwina Koka, holenderskie służby są przeciążone, ponieważ kilka dużych pożarów trwa jednocześnie. – Mamy nadzieję, że już jutro będziemy mogli dysponować dodatkowymi siłami i środkami – powiedział Kok. Dodał, że prośba o międzynarodowe wsparcie przy pożarach lasów jest dla Holandii sytuacją wyjątkową.Pożary objęły również m.in. okolice Noordwijk w Holandii Południowej. Część mieszkańców w kraju wysłano NL-Alert z zaleceniem zamknięcia okien i drzwi oraz wyłączenia wentylacji z powodu dymu.Czytaj też: Lasy wyschnięte na wiór. Służby ostrzegają przed ogniem