Niewyjaśniona afera. Z Centrum Olimpijskiego w Warszawie zniknął neon sponsora Polskiego Komitetu Olimpijskiego, giełdy kryptowalut Zondacrypto. – Wstyd i niesmak jednak pozostają, chociaż mam nadzieję, że już nie na długo. Niektórzy mówią, że co się zobaczyło, już się nie odzobaczy – skomentował Robert Korzeniowski, czterokrotny mistrz olimpijski, który podał tę informację w mediach społecznościowych.Prokuratura Regionalna w Katowicach prowadzi postępowanie karne wobec Zondacrypto. Chodzi o możliwe oszustwa oraz pranie brudnych pieniędzy.Neon usunięty z siedziby PKOlTermin ultimatum, który Radosław Piesiewicz wyznaczył giełdzie Zondacrypto, upłynął w czwartek o północy. Sponsor generalny miał czas do 30 kwietnia, aby wywiązać się z umowy i przelać należne środki.W czwartek po godzinie 22.00 PAP podała, że pieniądze wciąż nie zostały zaksięgowane. Rzeczniczka PKOl zaznaczyła, że gdy tylko Polkomtel ureguluje swoje zaległości – po tym, jak na początku lutego rozwiązał umowę sponsorską – priorytetem będzie przekazanie zaległych pieniędzy olimpijczykom. – Dziś nie stać nas na wypłatę tych premii dla medalistów – powiedziała rzeczniczka Polskiego Komitetu Olimpijskiego, Katarzyna Kochaniak-Roman.Czytaj też: Iran zagra w USA mimo wojny. FIFA ucina spekulacje