Zmiana ma poprawić bezpieczeństwo. Radni Lublina przyjęli uchwałę wprowadzającą nocny zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach i na stacjach benzynowych. Ograniczenie będzie obowiązywać od godz. 23.00 do 6.00, a od 2027 roku zostanie wydłużone – zacznie obowiązywać już od godz. 22.00. Władze miasta przekonują, że zmiana poprawi bezpieczeństwo mieszkańców, jednak decyzja budzi też obawy dotyczące skutków dla handlu i możliwego rozwoju czarnego rynku. Nocna prohibicja przyjęta przez radnych LublinaZa przyjęciem uchwały opowiedziało się 26 radnych, nikt nie był przeciw. Cztery osoby wstrzymały się od głosu.Zakres obowiązywania zakazuZgodnie z uchwałą, w godzinach 23.00–6.00 w całym Lublinie nie będzie możliwa sprzedaż alkoholu w sklepach oraz na stacjach benzynowych. Ograniczenie nie obejmuje jednak lokali gastronomicznych, takich jak restauracje, puby czy bary.Dodatkowo wprowadzona autopoprawka zakłada, że od 1 stycznia 2027 roku zakaz zacznie obowiązywać już od godz. 22.00. Jak wskazano w uzasadnieniu, ma to umożliwić przedsiębiorcom lepsze przygotowanie się do zmian organizacyjnych i ekonomicznych.Nowe przepisy wejdą w życie po 14 dniach od ich publikacji w Dzienniku Urzędowym Województwa Lubelskiego.Czytaj także: Prohibicja w stolicy. Rada Warszawy zdecydowałaZwolennicy: większe bezpieczeństwo i mniej interwencjiTomasz Gontarz z klubu radnych PiS ocenił, że decyzja ma charakter historyczny, ponieważ problem nadużywania alkoholu i związanej z nim przemocy jest w mieście wyraźny.– Wszędzie, gdzie taki zakaz sprzedaży wprowadzono, radykalnie spadła liczba występków chuligańskich czy chociażby interwencji na szpitalnych oddziałach ratunkowych. Alkohol nie jest produktem pierwszej potrzeby, nie musi być dostępny całodobowo – dodał.Krytyka uchwały: obawy o czarny rynek i handelPrzeciwko uchwale zagłosował Marcin Jakóbczyk z klubu PiS. Jego zdaniem regulacje mogą wywołać negatywne skutki uboczne.– Będzie kwitł czarny rynek, będziemy na nowo obserwować tzw. mety, gdzie osoby będą kupować wcześniej potężne ilości zakazanego produktu i będą je sprzedawać po zawyżonej cenie w sposób nielegalny – ocenił Jakóbczyk.Z kolei Bartosz Margul z prezydenckiego klubu Krzysztofa Żuka, który również nie poparł projektu, zwrócił uwagę na możliwe skutki gospodarcze. – Moja obawa przede wszystkim dotyczy tego, że uchwała w tej formie może spowodować to, że po godz. 22.00 handel wymrze w Lublinie z czasem, bo się przestanie opłacać – powiedział radny.Czytaj także: Branża paliwowa ostrzega: zakaz alkoholu zagrozi rentowności stacjiStatystyki i miejsca interwencjiWedług danych Komendy Miejskiej Policji w Lublinie w 2025 roku odnotowano około 3,8 tys. wykroczeń związanych ze spożywaniem alkoholu w miejscach publicznych. Straż miejska wystawiła ponad 1,1 tys. mandatów za takie zachowania.Najczęściej interwencje dotyczyły Placu Lecha Kaczyńskiego, Placu Dominikańskiego oraz Ogrodu Saskiego.Prace nad uchwałą i opinie dzielnicProjekt w sprawie nocnej prohibicji został złożony w październiku przez radnych z Klubu Prezydenta Krzysztofa Żuka. Spośród 27 rad dzielnic aż 17 pozytywnie oceniło propozycję.W uzasadnieniu wskazano, że ograniczenia mogą zmniejszyć liczbę interwencji związanych z zakłócaniem porządku, ciszy nocnej i wandalizmem. Według autorów projektu poprawi się także poczucie bezpieczeństwa oraz komfort życia mieszkańców.Zwrócono również uwagę na apel Naczelnej Rady Lekarskiej, która ocenia, że ograniczenie nocnej sprzedaży alkoholu może odciążyć szpitalne oddziały ratunkowe i skrócić czas oczekiwania pacjentów.Czytaj także: Polacy piją za dużo. Ekspert: Są trzy sposoby, by to zmienićTrend w Polsce i wcześniejsze próbyW latach 2018–2024 nocną prohibicję wprowadziło około 180 gmin w Polsce. Od początku bieżącego roku obowiązuje ona m.in. w Opolu i Kole, a od marca także w Kielcach.W Lublinie podobna inicjatywa była już podejmowana w 2022 roku, jednak projekt – zgłoszony na wniosek straży miejskiej – został wówczas wycofany z porządku obrad sesji.Czytaj także: Za skutki picia alkoholu płacimy wszyscy. „To nie są bajki, a twarde dane”