Chodzi o statek ze zrabowanym przez Rosję zbożem. Izraelska firma importująca zboże Zenziper ogłosiła, że odmówi przyjęcia przesyłki zboża, która najpewniej pochodzi z okupowanych przez Rosję terytoriów Ukrainy. Statek Panormitis przewożący ładunek wypłynął z portu w Hajfie i udał się na wody neutralne. Izraelski dziennik „Haarec” przekazał w niedzielę, że masowiec Panormitis ze zbożem z okupowanych terytoriów Ukrainy oczekuje na pozwolenie na rozładunek w Hajfie. Doniesienia gazety potwierdziły ukraińskie media. Według gazety w tym roku w Izraelu rozładowano już cztery transporty zboża z okupowanej części Ukrainy.Statek Panormitis zawinął już do portu pod koniec marca, gdy przewoził zboże załadowane w rosyjskim porcie Noworosyjsk. Kijów uważa, że statek otrzymał ładunek zboża, który statek Leonid Pestrikov przywiózł z okupowanego Berdiańska. Wskazano, że chodzi o około 20 tys. ton jęczmienia i 6 tys. ton pszenicy. Wartość ładunku szacuje się na około 7 milionów dolarów amerykańskich.Izraelski ambasador wezwanyW poniedziałek ukraiński minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha powiadomił o wezwaniu na rozmowę ambasadora Izraela w Kijowie w związku z – jak to określił – bezczynnością władz Izraela w kwestii dostaw do kraju zboża z części Ukrainy okupowanej przez Rosję.Dzień później szef izraelskiego MSZ Gideon Saar odrzucił zarzuty Kijowa, jakoby Izrael kupował zboże skradzione przez Rosję na okupowanych terytoriach Ukrainy. Oskarżył też stronę ukraińską o brak dowodów na to, że rosyjski ładunek, oczekujący na wejście do portu w Hajfie, pochodzi z tych terenów.Tego samego dnia Sybiha poinformował, że Biuro Prokuratora Generalnego Ukrainy zwróciło się do Izraela z prośbą o zatrzymanie statku Panormitis na podstawie orzeczenia ukraińskiego sądu o zajęciu tej jednostki w ramach śledztwa.Głos zabrał także prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, który skrytykował Izrael za przyjęcie zboża – jak podkreślił „skradzionego przez Rosję”. – To nie jest i nie może być legalny biznes – powiedział Zełenski.Presja Kijowa przyniosła skutek. Izraelskie Stowarzyszenie Importerów Zboża wezwało importera, firmę Zenziper, do zawrócenia statku. Wiadomo, że masowiec Panormitis opuścił już port w Hajfie i wypłynął na wody neutralne. Przedstawiciele Zenzipera oświadczyli, że „rosyjski dostawca pszenicy będzie zmuszony znaleźć inne miejsce rozładunku”. Jak podają źródła, jest to pierwszy przypadek, gdy partia zboża podejrzana, że pochodzi z rabunku została odrzucona i nie rozładowana w Izraelu.Ukraina ostrzega przewoźnikówMinister Sybiha z zadowoleniem przyjął decyzję izraelskich władz. Wskazał, że świadczy ona o skuteczności działań prawnych i dyplomatycznych Ukrainy. – To również jasny sygnał dla wszystkich innych statków, kapitanów, operatorów, ubezpieczycieli i rządów: nie kupujcie skradzionego ukraińskiego zboża. Nie bierzcie udziału w tej zbrodni – wskazał.„Takie zachowanie może wskazywać na świadomość ryzyka zastosowania środków proceduralnych wobec statku i ładunku, w tym zajęcia” – oceniło Biuro Prokuratora Generalnego Ukrainy. „Wypłynięcie statku na wody neutralne nie kończy postępowania karnego i nie zwalnia osób zaangażowanych z odpowiedzialności” – zaznaczono.Według ukraińskiej Prokuratury Generalnej od początku pełnoskalowej inwazji Rosji z tymczasowo okupowanych terytoriów kraju nielegalnie wywieziono ponad 1,7 mln ton produktów rolnych o wartości ponad 20 mld hrywien, czyli około 450 mln dolarów.Czytaj także: Długa rozmowa Trumpa z Putinem. Padła propozycja rozejmu