„Trawka” spod ziemi. Bułgarskie służby odkryły w starej kopalni w pobliżu wsi Garljano, profesjonalną fabrykę marihuany. W sztolniach ukryto ponad 20 obiektów, w tym szklarnie, w których rosły krzaki konopi indyjskich oraz magazyny i pomieszczenia gospodarcze dla „ogrodników”. Pewne jest, że w obiekcie produkowano marihuanę na ogromną skalę. „Fabryka trawki” działała w starej kopalni cynku, w pobliżu wsi Garljano, w pobliżu miasta Kiustendił (w pobliżu granicy z Macedonią Północną). Energię zapewniały panele słoneczne na budynkach obiektu oraz generatory prądotwórcze. Do samej fabryki trzeba było się dostać przez sztolnie, sprawiające wrażenie opuszczonych i zaniedbanych.Różowe światło na okres kwitnienia Dostępu do samego kompleksu broniły wielkie drzwi. Całość była objęta monitoringiem. W sztolniach odkryto 20 pomieszczeń. W części z nich urządzono szklarnie, w których rosły krzaki konopi indyjskich. Wedle informacji MSW Bułgarii, były one wyposażone w najnowocześniejsze technologie, umożliwiające przeprowadzenie kilku zbiorów marihuany. Pod ziemią rosły setki krzaków. W innych pomieszczeniach urządzono magazyny m.in. ze specjalnymi nawozami oraz częściami zamiennymi, a także zapasami paliwa i wody. Pod ziemią przygotowano także specjalne „komnaty” dla osób dozorujących upraw, wyposażone w łóżka, a także lodówki czy kuchenki. Na razie nie wiadomo, kto kontrolował „kopalnię marihuany”. Zdaniem służb w jej wyposażenie włożono znaczne sumy. Wiadomo tylko, że podziemne plantacje odkryto w czasie akcji wymierzonej w gang handlarzy narkotyków, w czasie której aresztowano cztery osoby. „To podziemne miasto z roślinami. Śledztwo jest w toku i prawdopodobnie potrwa miesiące. Oczekujemy pomocy ze strony różnych organizacji i specjalistów górnictwa” – powiedział zastępca dyrektora Dyrekcji ds. Zapobiegania Korupcji i Przeciwdziałania Korupcji Darin Kostow. Czytaj także: Prawie jak Narnia. Domowa plantacja marihuany pod Gorzowem