Rozmowa trwała półtorej godziny. Donald Trump i Władimir Putin przez półtorej godziny rozmawiali przez telefon – poinformował doradca Kremla Jurij Uszakow. Przywódcy rozmawiali między innymi o wojnie w Ukrainie i sytuacji w Iranie. Doradca Kremla ds. polityki zagranicznej oświadczył, że inicjatorem rozmowy telefonicznej była strona rosyjska. Doszło do niej w okresie, gdy po ukraińskich atakach sparaliżowane są rosyjskie rafinerie i terminale portowe w rejonie miasta Tuapse nad Morzem Czarnym.Podczas rozmowy Władimir Putin żalił się amerykańskiemu przywódcy, że Kijów atakuje cywilne obiekty na terytorium Rosji. Ani Putin w rozmowie z Trumpem, ani Uszakow w rozmowie z dziennikarzami nie wspomnieli natomiast o codziennych atakach rosyjskich dronów i rakiet na ukraińskie miasta oraz mordowaniu cywilów.Według urzędnika Donald Trump „pozytywnie ocenił rozejm wielkanocny ogłoszony niedawno przez Rosję”. – W związku z tym Władimir Putin poinformował swojego amerykańskiego odpowiednika o gotowości do ogłoszenia zawieszenia broni podczas obchodów Dnia Zwycięstwa – powiedział Uszakow, cytowany przez agencję TASS.„Trump aktywnie wspierał tę inicjatywę”– Trump aktywnie wspierał tę inicjatywę, podkreślając, że święto upamiętnia nasze wspólne zwycięstwo nad nazizmem w II wojnie światowej – dodał urzędnik. Doradca Putina oświadczył, że Trump uważa, iż osiągnięcie porozumienia kończącego wojnę w Ukrainie jest bliskie.Po rozmowie głos zabrał także amerykański prezydent. – Putin powiedział, że może pomóc z programem wzbogacania uranu Iranu, wolałbym, żeby pomógł zakończyć wojnę w Ukrainie – oświadczył Trump. – Zasugerowałem Putinowi mały rozejm w Ukrainie, on może to zrobić – podkreślił.Wiadomo, że rozmowy dotyczyły też sytuacji w Iranie. Rosja miała przedstawić swoje propozycje dotyczącego zakończenia konfliktu wokół irańskiego programu nuklearnego. Podjęto też temat możliwych projektów ekonomicznych i energetycznych.W Rosji Dzień Zwycięstwa jest hucznie obchodzony 9 maja. Święto upamiętnia zwycięstwo stalinowskiego Związku Sowieckiego nad hitlerowskimi Niemcami w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej, jak w Moskwie określa się tę część II wojny światowej, w której ZSRR walczył po stronie koalicji antyhitlerowskiej (1941-45). Moskwa zakłamuje rzeczywistość i pomija fakt, że Rosja doprowadziła do wybuchu wojny, atakując między innymi Polskę we wrześniu 1939 roku we współpracy z Adolfem Hitlerem.Czytaj także: Koniec amerykańskiego snu. Biedny jak... obywatel USA?