Z ostatniej chwili. Od dzisiaj, po rozmowie z kierownictwem partii i klubu parlamentarnego PiS, poseł Łukasz Mejza przestaje być członkiem klubu PiS. Jednocześnie informujemy, iż członkiem partii nigdy nie był – napisał rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek. „Od dzisiaj, po rozmowie z kierownictwem partii i klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwość poseł Łukasz Mejza przestaje być członkiem klubu PiS. Jednocześnie informujemy, iż członkiem partii nigdy nie był” – napisał Bochenek.Mejza nie skomentował na razie decyzji swojego dotychczasowego klubu. Poseł nie wyklucza udziału we „freak fightach”Dlaczego PiS wyrzucił Mejzę z klubu parlamentarnego? Rzecznik PiS nie wskazał konkretnego powodu, jednak dużo wskazuje na to, że przeważyć mogło zainteresowanie Mejzy niesławnymi „freak fightami”, czyli walkami celebrytów.Według ustaleń Rzeczpospolitej, Łukasz Mejza nie wykluczył udziału w takim wydarzeniu. Niedawno pojawił się także na jednej z najbardziej znanych gal: Prime Show MMA, gdzie dopingował swojego kolegę i byłego posła PiS Przemysława Czarneckiego.Gala freak fightów to jedne z najbardziej kontrowersyjnych wydarzeń w Polsce. Charakteryzują się dużą dawką przemocy, przede wszystkim poza ringiem na tzw. konferencjach prasowych, gdzie uczestnicy konfrontują się słownie, najczęściej używając bardzo wulgarnego języka. Gaża uczestników często sięga kilkudziesięciu tysięcy zł za występ. Zobacz także: Mejza z kolejnym mandatem. Przekroczył prędkość na „ekspresówce”Nie po drodze z przepisami ruchuKolejnym powodem decyzji o wykluczeniu posła mogła być seria doniesień o łamaniu przez niego przepisów ruchu drogowego. Ostatni raz miał miejsce w połowie kwietnia, gdy jechał drogą ekspresową ponad 150 km/h. Przepisy wskazują jasno: maksymalna prędkość na takiej drodze to 120 km/h.Zaś 13 października ubiegłego roku poseł został zatrzymany na trasie ekspresowej S3 koło Polkowic na Dolnym Śląsku za prawie dwukrotne przekroczenie dozwolonej prędkości – jechał z prędkością 200 km/h przy dozwolonej prędkości 120 km/h.Zobacz także: Mejza traci cierpliwość. „Za przekroczenie prędkości? No ludzie!”