Strzelił 6 goli w 11 meczach. Osiemnastoletni Julian Zakrzewski-Hall, napastnik New York Red Bulls, urodził się w USA, ale ma polskie korzenie. W ostatnich tygodniach jego forma wystrzeliła i pojawiły się głosy, że Polacy powinni powołać go do reprezentacji, zanim zrobią to Amerykanie. Na razie prezes Cezary Kulesza poleciał do Nowego Jorku na spotkanie z mamą piłkarza. Reprezentacja Polski swoje najbliższe mecze rozegra na początku czerwca. Będą to dwa spotkania towarzyskie – jednego rywala już ogłoszono. Coraz więcej mówi się o tym, że selekcjoner Jan Urban powinien wysłać powołanie na czerwcowe zgrupowanie Julianowi Zakrzewskiemu-Hallowi. To Amerykanin, ale jego matka pochodzi z Polski.Julian Zakrzewski-Hall – pochodzenie, wiek, klub, karieraZakrzewski-Hall urodził się w 2008 roku (w marcu skończył 18 lat) w Nowym Jorku. Jest zatem rówieśnikiem Oskara Pietuszewskiego, który od kilku miesięcy podbija portugalskie boiska. Furorę w ostatnich tygodnia robi również 18-latek urodzony w USA – jego bilans w trwającym sezonie to 12 meczów, 6 goli i 3 asysty. Dwa trafienia Zakrzewski-Hall dołożył w krajowym pucharze.Młody napastnik od początku swojej piłkarskiej kariery związany jest z klubem New York Red Bulls. W pierwszej drużynie zadebiutował już jako 15-latek – jesienią 2023 roku. Zagrał wówczas kilka minut w meczu Major League Soccer (MLS) – najwyższa klasa rozgrywkowa w USA – przeciwko Chicago Fire. W sezonie 2024 (w MLS obowiązuje system wiosna-jesień) Zakrzewski-Hall grał już regularnie w seniorskim zespole. Co prawda wchodził na boisko tylko na końcówki meczów, ale uzbierał w MLS 11 występów, w których strzelił dwa gole. Jednocześnie pozostawał czołowym zawodnikiem drużyny młodzieżowej, występującej w będącej zapleczem amerykańskiej elity MLS Next Pro.W kolejnych rozgrywkach mający polskie korzenie piłkarz występował już głównie w pierwszej drużynie New York Red Bulls. W MLS zaliczył 26 meczów, pod koniec sezonu zaczął pojawiać się w pierwszym składzie. Statystyki miał jednak kiepskie – tylko jeden gol oraz jedna asysta.Zobacz też: Pajor strzela w Lidze Mistrzów. Cenny remis w półfinale Kolega Choupo-Motinga i BerggrenaPrzełom nastąpił w bieżącym sezonie. Zakrzewski-Hall rozpoczął go jako zawodnik pierwszego składu. Już w inaugurującej rozgrywki kolejne dwukrotnie wpisał się na listę strzelców w starciu z Orlando City. Od tamtej pory nie zwalnia tempa. Nic nie wskazuje na to, by miał stracić miejsce w wyjściowej jedenastce. A jego głównym konkurentem do miana podstawowej „dziewiątki” Nowojorczyków jest nie byle kto, bo Eric-Maxim Choupo-Moting, były piłkarz Bayernu Monachium czy PSG.Kolegą z drużyny Zakrzewskiego-Halla jest też inny gwiazdor europejskiej piłki – wielokrotny reprezentant Szwecji Emil Forsberg. Osiemnastolatek dzieli szatnię również ze znanym z występów w Rakowie Częstochowa Gustavem Berggrenem, rodakiem Forsberga.Napastnik z polskimi korzeniami od dłuższego czasu łączony jest z przenosinami do Europy. Gdy grał jeszcze głównie w juniorach, amerykańskie media pisały o zainteresowaniu ze strony Barcelony. Teraz w plotkach przewijają się niemieckie zespoły: RB Lipsk oraz Bayern Monachium. Kontrakt 18-latka z obecnym klubem wygasa wraz z końcem 2026 roku.Zakrzewski-Hall ma na koncie występy w reprezentacji Stanów Zjednoczonych do lat 15, 17 i 18. Jeśli utrzyma taką formę, jeszcze w tym roku może doczekać się powołania do seniorskiej kadry USA. Chyba że Amerykanów ubiegną Polacy.Czytaj także: Koniec japońskiej przygody. Skorża opuszcza klubCzy Zakrzewski-Hall zagra w reprezentacji Polski?Pod koniec kwietnia prezes PZPN Cezary Kulesza w związku z zamieszaniem wokół tego zawodnika poleciał za ocean.„Spotkałem się w Nowym Jorku z mamą Juliana Zakrzewskiego–Halla, panią Agnieszką. To imponujące jak wspiera swojego syna w piłkarskiej drodze. Byliśmy tego samego zdania, że nazwisko Zakrzewski pięknie prezentuje się na biało-czerwonej koszulce” – napisał prezes na platformie X we wpisie, do którego załączył zdjęcie z mamą piłkarza. Amerykańskie media są niemal pewnie, że urodzony w Nowym Jorku napastnik wybierze ich reprezentację. Na korzyść Polski może jednak działać... brak występu na mundialu. Do kadry USA w czerwcu zostaną powołani zawodnicy, którzy zagrają na mistrzostwach. W tym gronie nie znajdzie się raczej miejsce dla Zakrzewskiego-Halla.Polska podczas czerwcowego zgrupowania rozegra tylko mecze towarzyskie, więc Jan Urban nie ma powodów, by nie sprawdzić debiutanta. Zwłaszcza że mowa o piłkarzu, którego trzeba „zaklepać”, zanim zrobią to Amerykanie.Problem w tym, że nawet gdyby Zakrzewski-Hall na czerwcowe zgrupowanie przyjechał i zagrał w którymś ze sparingów, wciąż nie byłby „zaklepany”. Do tego potrzebny byłby występ w meczu o punkty. Możliwa jest zatem sytuacja, w której piłkarz debiutuje w reprezentacji Polski w spotkaniu towarzyskim, a jesienią decyduje się jednak na kadrę USA.Gdyby jednak zagrał w biało-czerwonych barwach w którymś z jesiennych meczów Ligi Narodów, zmiana barw byłaby już mało realistyczna, choć w świetle obowiązujących przepisów wciąż możliwa.Zobacz też: Będzie wielki powrót do Realu Madryt? Mourinho głównym kandydatem