Ceremonia będzie miała charakter państwowy. Uroczystości pogrzebowe zmarłego tragicznie posła Lewicy Łukasza Litewki odbędą się dziś w Sosnowcu. Ceremonia będzie miała charakter państwowy; weźmie w niej udział prezydent Karol Nawrocki wraz z małżonka Martą Nawrocką. Spodziewany jest też udział premiera Donalda Tuska. Łukasz Litewka, 36-letni poseł Lewicy z Sosnowca, zginął w ubiegły czwartek potrącony przez samochód, gdy jechał rowerem ul. Kazimierzowską w Dąbrowie Górniczej.Poseł był znany z działalności charytatywnej i społecznej. Jego fundacja TeamLitewka m.in. poprzez media społecznościowe nagłaśniała i wspierała leczenie dzieci czy ratowanie zwierząt; reagowała na trudne sytuacje w lokalnej społeczności, zbierając środki na sprzęt rehabilitacyjny czy pomoc poszkodowanym w wypadkach.Ostatnie pożegnanieUroczystości pogrzebowe posła Litewki rozpoczną się w środę o godz. 13.30 w kościele parafii rzymskokatolickiej pw. św. Joachima w Sosnowcu. Uroczystość będzie miała charakter państwowy, jej organizatorem jest Kancelaria Sejmu. Mszy świętej będzie przewodniczył biskup sosnowiecki Artur Ważny. Po mszy kondukt żałobny przejdzie na Cmentarz Parafialny przy ul. Zuzanny w Sosnowcu.Bez udziału mediówKancelaria Sejmu poinformowała, że zgodnie z wolą rodziny zmarłego, zarówno uroczystości w kościele, jak i na cmentarzu odbędą się bez udziału mediów. Ceremonia w kościele ograniczona będzie do grona osób osobiście zaproszonych oraz wcześniej zgłoszonych - podkreślono. Nie przewidziano także oficjalnych przemówień. Czytaj także: Cicha dyplomacja. Jak państwa „wymieniają się” ludźmi?„Dowolny gest dobroci”Bliscy zmarłego zaapelowali w portalach społecznościowych, by zamiast kwiatów i wiązanek wykonać „dowolny gest dobroci”, nawiązujący do działalności posła. Zachęcili m.in. do wsparcia potrzebujących, wpłat na zbiórki charytatywne, pomocy schroniskom i organizacjom pomocowym.Śmierć Łukasza LitewkiŁukasz Litewka zginął potrącony przez samochód gdy jechał rowerem. Po wypadku zatrzymany został kierowca auta. Usłyszał zarzut spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym, za co grozi od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności. Według prokuratury, mężczyzna nieumyślnie naruszył zasady poruszania się w ruchu drogowym i również nieumyślnie spowodował śmierć posła. Czytaj także: „Moglibyśmy się od Andrzeja uczyć, co to znaczy być facetem”