Najpierw Rumunia, a teraz Mołdawia. W nocy 28 kwietnia dron rozbił się na dachu budynku mieszkalnego w centrum Kiszyniowa. Zdarzenie zostało zgłoszone przez policję w stolicy Mołdawii, która zabezpieczyła budynek taśmą i ewakuowała mieszkańców. W nocy 28 kwietnia dron spadł na dach budynku mieszkalnego w centrum Kiszyniowa. Służby ewakuowały wszystkich mieszkańców. Mołdawska policja przekazała, że jeden z mieszkańców budynku zauważył drona na dachu. Specjaliści i saperzy odgrodzili teren. Według wstępnych doniesień dron został uszkodzony po uderzeniu w dach.Dron na dachu budynku w Kiszyniowie„W trosce o bezpieczeństwo wszystkich mieszkańców, wejście do budynku mieszkalnego zostało tymczasowo ewakuowane do czasu sprawdzenia i usunięcia obiektu” – przekazali funkcjonariusze organów ścigania, apelując do mieszkańców, aby nie dotykali żadnych nieznanych lub podejrzanych przedmiotów.Szczątki drona w RumuniiMinisterstwo obrony Rumunii powiadomiło w sobotę, że w okręgu Tulcza na południowym wschodzie kraju znaleziono szczątki drugiego drona, który spadł tam podczas zmasowanego ataku powietrznego Rosji na Ukrainę. Kilka godzin wcześniej resort informował o fragmentach drona w mieście Gałacz (Galati).W obu przypadkach nikt nie został ranny.Czytaj także: Rosyjski dron zniszczył dom w Rumunii. Pierwsza taka sytuacja