Szef MON gościem „Pytania dnia”. Władysław Kosiniak-Kamysz znalazł się w ogniu pytań Justyny Dobrosz-Oracz. Dziennikarka pytała ministra obrony narodowej o reakcję na dymisję Sławomira Cenckiewicza z funkcji szefa BBN.– Trudno jest funkcjonować w takim stanie, jeżeli szczególnie po tych ostatnich oświadczeniach widać, jaka była niechęć do szukania kompromisu i współpracy – podkreślił minister, dodając, że Cenckiewicz „szkodził Polsce”, chwaląc się doradzaniem weta ws. SAFE prezydentowi Karolowi Nawrockiemu.Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że problem nie dotyczy wyłącznie jednej osoby, ale sposobu funkcjonowania relacji między rządem a Pałacem Prezydenckim. W jego ocenie w ostatnich tygodniach doszło do zerwania niepisanej zasady współpracy w sprawach bezpieczeństwa.– W sprawach bezpieczeństwa nie robimy polityki. Tymczasem została ona jednostronnie wypowiedziana – powiedział.Szef MON przekonywał, że konsekwencje tej zmiany są realne i dotyczą m.in. finansowania modernizacji armii.– Nie może być tak, że Pałac Prezydencki działa przeciwko bezpieczeństwu państwa – dodał.Strategia „liberum veto”Justyna Dobrosz-Oracz pytała swojego gościa także o aferę związaną z firmą Zondacrypto i doniesienia o powiązaniach giełdy z rosyjską mafią tambowską. Kosiniak-Kamysz nie szczędził krytyki prezydentowi Karolowi Nawrockiemu za ponowne zawetowanie przepisów regulujących ten rynek, mimo posiadanej wiedzy o zagrożeniach. Według wicepremiera postawa opozycji podczas głosowania nad wetem była wymowna. Przypomniał, że od głosu wstrzymali się m.in. Jarosław Kaczyński i Mariusz Błaszczak. – Widać gołym okiem już, bez większego wnikania w sprawę, że tam są ludzie, którzy mają taki brud za paznokciami, że szkoda gadać – skomentował niechęć otoczenia prezydenta do regulowania spraw kryptowalut.Dodał również, że obecna polityka blokowania ustaw rządu to „strategia liberum veto, bardzo niebezpieczna na długą metę, zagrażająca funkcjonowaniu państwa”.Co dalej z SAFE?Wiceszef rządu zapowiedział twarde „sprawdzam” wobec Narodowego Banku Polskiego w kwestii finansowania obronności z programu SAFE. – Pieniądze na stół, pieniądze na polską armię, na policję, na mobilność militarną, na straż graniczną, na szpitale wojskowe, na szpitale MSWiA, bo potrzeba – wyliczał Kosiniak-Kamysz, odnosząc się do prezesa NBP, Adama Glapińskiego.Zaznaczył, że nie pozwoli, aby opozycja stworzyła sobie z tych środków „nowe 500+”, obiecując miliardy, których wypłatę sama wcześniej blokowała rękami prezydenta.Sojusz z Morawieckim?Polityk odniósł się także do spekulacji o zakulisowych rozmowach z Mateuszem Morawieckim. Przyznał, że ceni merytoryczną debatę jako przejaw normalności w polityce, ale wykluczył sojusz polityczny, twierdząc, że głównym celem byłego premiera jest walka o fotel prezesa PiS. Pytany o stabilność koalicji w obliczu wniosku o odwołanie minister Pauliny Hennig-Kloski, uciął temat krótko: „Opozycja nam nie będzie decydować, który minister ma być i który ma nie być”. Wicepremier zapowiedział również kontynuowanie walki o zablokowanie umowy Mercosur, co nazwał kwestią „bezpieczeństwa polskiej wsi i konsumentów”.Czytaj też: Putin ze słowami wsparcia dla Teheranu. „Zrobimy wszystko w interesie Iranu”