Kluczowe głosowania już w czwartek. Sejm w czwartek zajmie się wnioskami o wotum nieufności wobec minister klimatu Pauliny Hennig-Kloski oraz ministra zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Obie polityczki krytykuje opozycja, a ich dalsze losy mogą stać się testem dla koalicji rządzącej. Zgodnie ze wstępnym harmonogramem obrad, jako pierwsza odbędzie się debata nad odwołaniem minister klimatu i środowiska. Następnie posłowie zajmą się wnioskiem dotyczącym szefowej resortu zdrowia.Zarzuty wobec minister klimatuWniosek o odwołanie Pauliny Hennig-Kloski trafił do Sejmu pod koniec marca i podpisało go około 100 posłów, głównie z PiS i Konfederacji. Wśród zarzutów znalazły się m.in. brak działań łagodzących skutki unijnej polityki klimatycznej, chaos wokół programu „Czyste Powietrze” oraz niewystarczające przygotowanie sektora energetycznego i drzewnego do sezonu grzewczego 2025/2026.Krytycy wskazują również na – jak to określono – próbę budowania suwerenności energetycznej w oparciu o odnawialne źródła energii kosztem stabilności systemu.Tusk: to test lojalnościPremier Donald Tusk jasno zadeklarował poparcie dla swojej ministry, określając głosowanie jako sprawdzian dla koalicji rządzącej.– Jeśli jesteśmy koalicją, to musimy działać solidarnie i lojalnie wobec siebie. Jeśli chcemy szkodzić, to znaczy, że stajemy się opozycją – podkreślił.Czytaj także: Dramat w Tatrach. Turysta poślizgnął się i spadł ze ŚwinicyPolityczne napięcia w tleSytuację komplikują napięcia polityczne wokół samej Hennig-Kloski. Po przegranych wyborach na przewodniczącą Polski 2050 opuściła ugrupowanie wraz z grupą parlamentarzystów i utworzyła klub Centrum. Następnie stanęła na czele stowarzyszenia Centrum Polska.Z nieoficjalnych informacji wynika, że część posłów Polski 2050 skłania się ku poparciu jej odwołania. Politycy domagają się wyjaśnień m.in. w sprawie programu „Czyste Powietrze”, systemu kaucyjnego oraz zmian kadrowych w Banku Ochrony Środowiska.Krytyka działań resortu zdrowiaPo debacie klimatycznej Sejm zajmie się wnioskiem o wotum nieufności wobec minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Opozycja zarzuca jej brak spójnej strategii naprawy systemu ochrony zdrowia oraz pogarszającą się sytuację finansową.Politycy PiS wskazują m.in. na cięcia w budżecie Narodowego Funduszu Zdrowia i ograniczenia finansowania części badań diagnostycznych. Wiceprezes partii Przemysław Czarnek ocenił, że minister „demoluje jedną z najważniejszych płaszczyzn działania państwa”.Problemy finansowe systemuWedług danych, w budżecie NFZ na 2026 rok – wynoszącym 221 mld zł – luka finansowa może sięgać nawet 18 mld zł. Dodatkowo ponad 90 proc. szpitali powiatowych zakończyło ubiegły rok ze stratą, co doprowadziło do ogólnopolskiego protestu placówek.Czytaj także: Fico nie poleci do Moskwy przez Polskę. „Ten problem przestał istnieć”Minister odpowiada na zarzutyJolanta Sobierańska-Grenda odpiera krytykę, wskazując, że problemy systemu mają charakter wieloletni.– Sytuacja finansowa wielu podmiotów nie wynika z ostatnich miesięcy, ale lat – zaznaczyła. Jak dodała, resort wdraża narzędzia mające poprawić efektywność zarządzania szpitalami.Rząd nie planuje dymisjiPremier Donald Tusk zapewnił wcześniej, że nie przewiduje odwołania minister zdrowia i darzy ją pełnym zaufaniem w procesie reform.Jak wygląda proceduraZgodnie z przepisami, Sejm rozpatruje wniosek o wotum nieufności nie wcześniej niż po siedmiu dniach od jego złożenia. Do odwołania ministra potrzebna jest bezwzględna większość ustawowej liczby posłów.Czwartkowe głosowania mogą mieć znaczenie nie tylko dla przyszłości obu minister, ale także dla stabilności całej koalicji rządzącej.Czytaj także: Od streamu do ustawy? Efekt akcji Łatwoganga