Ponad 700 pokrzywdzonych. W sprawie ZondaCrypto zarejestrowanych jest obecnie ponad 700 pokrzywdzonych – poinformował prokurator Michał Binkiewicz. Dodał, że chodzi o tych, którzy zgłosili się bezpośrednio do Prokuratury Regionalnej w Katowicach. Podczas briefingu rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Katowicach prok. Michał Binkiewicz przekazał, że obecnie trwają czynności procesowe prowadzone na terenie Śląska i innych części Polski. To – jak dodał – przeszukania, zabezpieczanie danych teleinformatycznych oraz przesłuchiwanie świadków. Zaznaczył, że „nie są to wyłącznie osoby pokrzywdzone w tej sprawie”.Rzecznik poinformował też, że część przeszukań może być zrealizowana poza Polską. – Wdrażane są czynności zmierzające do tego – dodał.Prok. Binkiewicz przekazał, że obecnie w sprawie ZondaCrypto zarejestrowanych jest ponad 700 osób pokrzywdzonych i mowa „wyłącznie o tych, którzy zgłosili się bezpośrednio do Prokuratury Regionalnej w Katowicach”. – Obok tych osób trafiają do śledztwa zawiadomienia z całej Polski, w tym również z jednostek ościennych – dodał.Prokuratura: obecnie w sprawie ZondaCrypto zarejestrowanych jest ponad 700 pokrzywdzonychJednocześnie dodał, że jak wynika z szacunkowych danych na podstawie zabezpieczonego do tej pory materiału dowodowego, pokrzywdzonych może być nawet kilkanaście tysięcy.Zapytany, czy w prowadzonym śledztwie badany jest także wątek rosyjski, odparł, że „wszystkie wątki, o których mowa – również w mediach – będą badane w sprawie ZondaCrypto”. – Tak, by ustalenia związane z założeniem, funkcjonowaniem i finansowaniem giełdy ZondaCrypto, miały przymiot kategorycznych i wszechstronnych – powiedział.W środę katowicka prokuratura opublikowała zestaw wskazówek dot. przygotowania przez pokrzywdzonych materiałów, które powinny być dołączone do zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. O tym, że największa polska giełda kryptowalut może mieć poważne problemy z płynnością, napisały na początku kwietnia media. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy ZondaCrypto o 99 proc.Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków – podali dziennikarze. ZondaCrypto jest stabilnym, wypłacalnym i bezpiecznym podmiotem, a analiza money.pl jest „błędna, nieprawdziwa i krzywdząca” – odpowiadał w rozesłanym wówczas oświadczeniu prezes ZondaCrypto Przemysław Kral.Do giełdy ZondaCrypto należy portfel 4,5 tys. bitcoinów warty ponad 300 mln dol., ale – jak informował Kral – klucze do nich ma zaginiony Sylwester Suszek, założyciel giełdy BitBay, poprzedniczki ZondaCrypto. Suszek, określany mianem króla kryptowalut, zaginął w marcu 2022 r. Miał wtedy 33 lata. Po raz ostatni widziano go w firmie paliwowej w Czeladzi, należącej do Mariana W. To tam po raz ostatni zalogował się jego telefon komórkowy. Jak opisywały media, w dniu jego zaginięcia na terenie bazy paliwowej na jakiś czas przestały działać kamery monitoringu. W śledztwie dotyczącym zaginięcia Suszka, prowadzonym przez śląski wydział Prokuratury Krajowej, Marianowi W. postawiono zarzut pozbawienia wolności Sylwestra Suszka.W innym postępowaniu Marian W. usłyszał zarzuty dotyczące dokumentowania fikcyjnych transakcji fakturami VAT na łącznie blisko 1,3 mld zł. Według Prokuratury Regionalnej w Katowicach stał on na czele międzynarodowej grupy przestępczej zajmującej się nielegalnym obrotem paliwami i wyłudzeniami podatku VAT. Na rachunki bankowe spółek zaangażowanych w nielegalny proceder wpłynęło łącznie 1,5 mld zł pochodzących z przestępstwa – podała prokuratura, która kilka miesięcy temu informowała o skierowaniu do sądu aktu oskarżenia przeciwko Marianowi W. i pięciu innym osobom. Czytaj też: Łukasz Litewka wyróżniony przez prezydenta. Otrzymał pośmiertnie order