Zamachowcy związani z Al-Kaidą. Minister obrony Mali Sadio Camara zginął po ataku na swoją rezydencję w Kati, niedaleko stolicy kraju Bamako – poinformował rząd. Według Reutersa był to jeden z najpoważniejszych skoordynowanych ataków rebeliantów w Mali w ostatnich latach. Do uderzeń przyznały się ugrupowania, wśród których jest zachodnioafrykańska odnoga Al-Kaidy. Do ataku doszło w sobotę. Jak przekazał rzecznik rządu Issa Ousmane Coulibaly w oświadczeniu odczytanym w telewizji państwowej, samochód wypełniony materiałami wybuchowymi, prowadzony przez zamachowca samobójcę, uderzył w rezydencję ministra obrony w mieście Kati. Po eksplozji doszło do wymiany ognia. Camara został ranny i zmarł później w szpitalu. W Mali ogłoszono dwudniową żałobę.Zamach na ministra obronyKati leży około 15 km na północ od Bamako. To strategiczne miejsce, bo znajduje się tam główna baza malijskiej armii. Śmierć Camary jest dla władz w Bamako wyjątkowo poważnym ciosem — zginął nie szeregowy urzędnik, ale jeden z najważniejszych ludzi wojskowego systemu władzy.Według Reutersa regionalna odnoga Al-Kaidy, Dżama’at Nusrat al-Islam wal-Muslimin, znana jako JNIM, współdziałała przy atakach z zdominowanym przez Tuaregów Frontem Wyzwolenia Azawadu. Oba ugrupowania twierdziły, że przeprowadziły jednoczesne uderzenia w kilku miejscach w kraju. Malijski rząd nie podał dotąd pełnego bilansu ofiar. Rzecznik władz złożył kondolencje rodzinom „wszystkich cywilnych i wojskowych ofiar”, ale nie wskazał ich liczby. Według analityków i dyplomatów cytowanych przez Reutersa sobotnia operacja była jedną z największych skoordynowanych akcji zbrojnych w Mali w ostatnich latach. JNIM przyznała się do tych ataków i ogłosiła, że ich celem była nie tylko siedziba ministra, ale także prezydenta oraz międzynarodowy port lotniczy w Bamako. Są to najpoważniejsze od lat starcia, w których JNIM, wraz z separatystyczną grupą Front Wyzwolenia Azawadu (FLA) walczą przeciwko rządzącej krajem juncie wojskowej. Głęboki kryzys w MaliMali znajduje się w głębokim kryzysie od 2012 r. Kraj terroryzowany jest przez bojowników z JNIM, którzy całkowicie kontrolują jego północną, środkową i zachodnią część oraz przez terrorystów z Państwa Islamskiego. Rządząca od 2020 r. junta wojskowa, na której czele stoi generał Assimi Goita, po wyrzuceniu wojsk francuskich i zaproszeniu w ich miejsce rosyjskich najemników, przegrywa wojnę z ekstremistami islamskimi.Agencja Reutera podaje, że generał Camara popierał strategię zbliżenia z Rosją. Rosyjska telewizja państwowa podała w niedzielę, że rosyjscy najemnicy z Korpusu Afrykańskiego, podporządkowanemu ministerstwu obrony w Moskwie, brali udział w odpieraniu ataków islamistów na rząd malijski wraz z tamtejszą armią i gwardią prezydencką.Czytaj również: Seria zamachów samobójczych w Nigerii. Liczba ofiar rośnie