Sekundy grozy. Podczas wyścigu serii NASCAR na torze Talladega Superspeedway doszło do jednego z największych wypadków ostatnich miesięcy. W tzw. The Big One uczestniczyło ponad 20 samochodów, co doprowadziło do przerwania rywalizacji. Do wypadku doszło w drugiej części wyścigu, gdy czołówka jechała w kilku rzędach.Spektakularny karambolLider, Bubba Wallace, został uderzony w tył samochodu i stracił panowanie nad autem. Wpadł w poślizg i uderzył w barierę, a następnie wrócił na tor, wywołując efekt domina. W kilka sekund kolejne auta zaczęły się zderzać.W wyniku chaosu uszkodzonych zostało ponad 20 pojazdów, a tylko nielicznym kierowcom udało się uniknąć kolizji. Służby porządkowe wstrzymały wyścig, aby uprzątnąć tor i usunąć zniszczone samochody. Takie zdarzenia nie są rzadkością na Talladedze. Charakterystyka toru sprzyja jeździe w „peletonie” przy bardzo dużych prędkościach. Takie karambole od lat określane są mianem „The Big One”.Zmagania wygrał Amerykanin Carson Hocevar. Czytaj też: Kosmiczny rekord w maratonie. Pękła granica dwóch godzin