Maduro mógł odetchnąć. Stany Zjednoczone wyraziły zgodę na to, by rząd Wenezueli mógł opłacić adwokatów Nicolasa Maduro i jego żony Cilii Flores. To ważne rozstrzygnięcie dla wenezuelskiej byłej pary prezydenckiej, którą amerykańska administracja na początku roku uprowadziła z willi na terytorium Wenezueli. Prokuratorzy federalni poinformowali sędziego nadzorującego sprawę w liście złożonym późnym wieczorem w piątek, że Departament Skarbu zgodził się na zmianę licencji zezwalającej na dokonywanie płatności na rzecz prawników Maduro i jego żony bez naruszania amerykańskich przepisów dotyczących sankcji.Czytaj także: Dożywocie to za mało. Byłemu prezydentowi grozi jeszcze 30 lat więzieniaAmerykanie uprowadzili z Wenezueli prezydencką parę w spektakularnej akcji wojskowej 3 stycznia. Administracja Donalda Trumpa zarzuca Maduro i Cilii Flores działalność przestępczą polegającą na trzymaniu pieczy nad przemytem narkotyków do USA. Małżeństwo usłyszało już zarzuty przed amerykańskim sądem, ale nie przyznało się do winy.Kasa ze środków po 5 marca 2026 r.„Znowelizowane licencje upoważniają obrońców do otrzymywania płatności od rządu Wenezueli pod pewnymi warunkami” – przekazali sędziemu prokuratorzy. Chodzi o to, by płatności dokonywano ze środków „dostępnych dla rządu Wenezueli po 5 marca 2026 r.”.Adwokat nie z byle łapankiAdwokatem Maduro jest znany amerykański prawnik Barry Pollack, który wyrobił sobie na świecie renomę specjalisty od spraw niemożliwych. Pollack przyznawał wprost, że jeśli prokuratorzy nie zmienią zdania, to on zrezygnuje z reprezentowania wenezuelskiego dyktatora. Adwokat zasłynął w przeszłości przede wszystkim wybronieniem Juliana Assange’a, założyciela Wikileaks.W sprawie Maduro Pollack sygnalizował, że będzie w procesie kwestionować legalność aresztowania, argumentując, że jego klient jako przywódca państwa posiadał immunitet, a domniemane nielegalne działania miały miejsce, właśnie gdy ten był prezydentem.Maduro został po raz pierwszy wybrany na prezydenta Wenezueli w 2013 roku. Jednak rząd USA, podobnie jak dziesiątki innych krajów, nie uznał go za prawowitego przywódcę Wenezueli od 2019 roku.W marcu administracja Trumpa uznała Delcy Rodríguez, byłą zastępczynię Maduro, za przywódcę Wenezueli.