Eksplozje także w stolicy. W Mali niezidentyfikowane grupy terrorystyczne zaatakowały kilka obiektów wojskowych w stolicy kraju, Bamako, a także w innych miejscowościach. Jak informuje malijska armia, w stolicy doszło do skoordynowanych ataków, a w kilku punktach miasta trwają walki. Władze zapewniają, że sytuacja jest pod kontrolą. Wcześniej donoszono o wybuchach i strzelaninie w pobliżu głównej bazy wojskowej Kati koło Bamako. Stolica jest od wielu miesięcy oblegana przez dżihadystów. Uważa się, że jest to próba wyeliminowania wojskowej junty kraju.Świadkowie informowali również o strzałach w pobliżu obozu wojskowego przy lotnisku w Bamako, gdzie stacjonują rosyjscy najemnicy. Ataki miały miejsce także w miejscowościach Sewaré, Kidal i Gao – położonych w centrum i na wschodzie tego afrykańskiego kraju. Po zamachach stanu w 2020 i 2021 roku władzę w Mali sprawuje wojsko. Duże tereny w północnej i środkowej części kraju kontrolują jednak rebelianci oraz muzułmańscy terroryści. Mali od lat zmaga się z działalnością zbrojnych ugrupowań powiązanych z Al-Kaidą i Państwem Islamskim, a także z długotrwałą rebelią Tuaregów na północy.Zbrodnie Rosjan w MaliWładze wojskowe obiecywały poprawę bezpieczeństwa, jednak od lat nie są w stanie powstrzymać ataków na obiekty wojskowe oraz cywilne. Problemy mieli rozwiązać Rosjanie, ściągnięci w miejsce wyproszonych Francuzów. Ci jednak skupiają się na popełnianiu zbrodni wojennych i przejmowaniu surowców. Ustalono, że regularnie rabują, torturują i mordują cywilów, tworzą też tajne więzienia. Swoimi zbrodniami często chwalą się w mediach społecznościowych.W sierpniu ubiegłego roku „The Economist” ujawnił, że rasizm Rosjan wobec malijskich żołnierzy, ignorowanie rozkazów czy konfiskowanie mienia armii wywołały liczne konflikty z lokalnym wojskiem. Junta zareagowała w sposób osobliwy – przeprowadzono czystkę wśród oficerów krytykujących najemników. Oficer wojskowy powiedział dziennikarzom z organizacji The Sentry, że wagnerowcy „są gorsi od Francuzów”. – Uważają, że moi ludzie są głupsi od nich. Spadliśmy z deszczu pod rynnę – przekonywał.Czytaj także: Plan Putina nie wypalił. Wagnerowcy położyli misję w Afryce