Ryszard Kalisz w „Pytaniu dnia”. 24.04.2026. Ryszard Kalisz został zapytany przez redaktorkę Dorotę Wysocką-Schnepf o to jak ocenia słowa premiera Tuska, który stwierdził, że „w Pałacu Prezydenckim toczy się walka na śmierć i życie – wykończyli go” mając na myśli rezygnację szefa BBN Sławomira Cenckiewicza. Zdaniem Kalisza, „premier ma dużo racji, to był strach otoczenia prezydenta, a w szczególności kolegów Cenckiewicza”.– Pan minister Żurek wszczął dwa postępowania: jedno w związku z nielegalnie wybranym, ale sprawującym funkcję prezesa TK Bogdanem Święczkowskim. I drugie na temat tego, kto podpowiadał prezydentowi w działaniach dotyczących wet, które wydają się nieracjonalne, np. w sprawie rynku krytptowalut – stwierdził członek PKW. Zobacz także: Szef BBN rezygnuje ze stanowiska. „Będę wspierał Prezydenta w innej roli”Cenckiewicz bez poświadczeniaAdwokat podkreślił, że „prawo karne przewiduje nie tylko odpowiedzialność bezpośredniego sprawcy, ale też pomocnictwa i podżegania, są różne stadia popełnienia przestępstwa”.– Jeżeli mówimy o Cenckiewiczu, analizy (Kancelarii Prezydenta) dotyczące wyroków sądów administracyjnych są zupełnie bezpodstawne i świadczą o tym, że ktoś tam nie zna prawa. Zgodnie z ustawą o ochronie informacji niejawnych: postępowania cały czas się toczy. Wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i Naczelnego Sądu Administracyjnego dotyczą decyzji z różnych przyczyn prawnych, a nie stanu merytorycznego – uważa Kalisz.Członek PKW zauważył, że „postępowanie (ws. Cenckieiwcza - przyp. red.) cały czas się toczy i jest prowadzone przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego”.– Przy każdej decyzji będzie trzeba brać pod uwagę, że pan Cenckiewicz ma zarzuty karne związane z ujawnieniem tajnych planów wojskowych dla celów politycznych – razem z Mariuszem Błaszczakiem. Dlatego teraz nie może dostać poświadczenia bezpieczeństwa – podsumował KaliszZobacz też: Nowy szef BBN. „Nie będzie to gen. Kowalski”