Skrajnie niedożywieni i wycieńczeni. Ukraińscy żołnierze na kluczowym odcinku frontu zostali bez jedzenia i wody. Skandal w armii wybuchł po opublikowaniu w mediach społecznościowych zdjęcia skrajnie wychudzonych i wycieńczonych frontowców przez żonę jednego z nich. Anastazja Silczuk opublikowała zdjęcie czterech żołnierzy – jeden z nich jest jej mężem – broniących newralgicznego odcinka frontu. Mężczyźni na fotografii są skrajnie niedożywieni: ich cera jest nienaturalnie blada i widać im wystające żebra.17 dni na froncie bez jedzeniaWedług relacji ich bliskich, żołnierze od ośmiu miesięcy bronią terytorium na lewym brzegu rzeki Oskil, w pobliżu miasta Kupiańsk w północno-wschodniej Ukrainie. Mężczyźni należą do 14. Oddzielnej Brygady Zmechanizowanej „Kiedy chłopcy przybyli na linię frontu, ważyli ponad 80–90 kg. Teraz ważą około 50 kg. Po jednej dostawie przez 10 dni nie pojawiło się żadne jedzenie. Żołnierze byli zmuszeni pić wodę deszczową i topiony śnieg, aby przeżyć” – napisała Silczuk.„Najdłużej wytrzymali 17 dni bez jedzenia. Nie słuchano ich przez radio, a może po prostu nikt nie chciał ich słuchać. Mój mąż krzyczał i błagał, mówiąc, że nie ma jedzenia ani wody” – dodała.Zobacz także: Spędził na froncie 343 dni bez przerwy. Otrzymał tytuł Bohatera UkrainyDowódca odwołany natychmiastPo opublikowaniu zdjęcia zareagowało ukraińskie ministerstwo obrony. Dowódca odpowiedzialny za wyżywienie żołnierzy został odwołany. Jednocześnie Ukraiński Sztab Generalny zwrócił uwagę na problemy logistyczne w poszczególnych częściach frontu.„Wszystko odbywa się za pomocą dronów. Rosjanie zwracają maksymalną uwagę na dostawy żywności, amunicji i paliwa. Przechwytują i zestrzeliwują tyle, ile tylko się da. Czasami tak naprawdę nie są tak bardzo zainteresowani naszym sprzętem wojskowym, jak logistyką” – napisano w komunikacie.Zobacz też: Tragiczny bilans nocy w Ukrainie. Ofiary śmiertelne rosyjskiego ataku