UE przygotowuje plan działania. Premier Donald Tusk zaapelował na Cyprze o wzmocnienie obrony Europy przed zagrożeniami ze strony Rosji. Unia nie może poprzestać na deklaracjach – podkreślił szef polskiego rządu i dodał, że nie możemy żyć złudzeniami: Moskwa może przygotowywać się do prowokacji lub agresywnych kroków. Wypowiedzi Donalda Tuska pokazują rosnące napięcie w Europie, szczególnie w kontekście możliwego ataku Rosji który, jak zaznacza, „może nastąpić raczej w ciągu miesięcy niż lat”. – Dlatego mówię o tej krótkiej perspektywie, bo nie możemy być zaskoczeni. Daj Boże, że to się nigdy nie zdarzy, a jeśli, to daj Boże jak najpóźniej. Ale nie mamy żadnej gwarancji, że to się nie zdarzy za kilka miesięcy – ostrzegł premier.– Nie możemy stracić na pewno ani jednego dnia. I jest wiele znaków, tak bym powiedział, na niebie i na ziemi i to nie jest jakaś głęboka tajemnica, że Rosjanie logistycznie też przygotowują się albo do prowokacji, albo do jakichś agresywnych kroków – stwierdził Donald Tusk. Premier zapewnił, że nie chodzi o konkurencję wobec NATO, ale o wzięcie przez Europę większej odpowiedzialności za obronę – w związku ze sceptycznym nastawieniem Stanów Zjednoczonych wobec Sojuszu. Wzmocnienie unijnej klauzuli o wzajemnej obronie to jeden z tematów szczytu Wspólnoty na Cyprze.Waszyngton traktuje Polskę jako najlepszego i najbliższego sojusznika w Europie. Ale dla mnie prawdziwym problemem jest to, jak to wygląda w praktyce, jeśli coś się wydarzy – powiedział premier Donald Tusk – Chcę wierzyć, że art. 5 (Traktatu Północnoatlantyckiego – red.) nadal obowiązuje, ale czasami oczywiście mam pewne wątpliwości – dodał.Europa powinna móc bronić się samaPremier Donald Tusk podczas szczytu UE powiedział, że wobec rosnącego zagrożenia ze strony Rosji UE nie może poprzestać wyłącznie na deklaracjach, a konkretnych kształtów musi nabrać klauzula o wzajemnej obronie państw unijnych, czyli art. 42.7 Traktatu o funkcjonowaniu UE. Premier uznał, że Polska nie ma powodu, by narzekać na współpracę z USA, szczególnie jeśli chodzi o kwestie związane z obronnością. Ocenił, że USA mają rację, mówiąc, że Europa powinna móc bronić się sama.Czytaj także: Trwają poszukiwania prezesa Zondacrypto. „Posiada izraelskie obywatelstwo”Deklaracja prezydenta CypruPrezydent Cypru Nikos Christodulidis poinformował, że przywódcy państw UE zamierzają przygotować plan działania na wypadek uruchomienia przez jeden z krajów członkowskich artykułu 42.7 o wzajemnej obronie i pomocy. Zgodnie z nim, jeśli jedno państwo UE padnie ofiarą ataku, pozostałe muszą mu pomóc.Zgodnie z art. 42.7 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, jeśli państwo członkowskie UE padnie ofiarą zbrojnej agresji, pozostałe kraje mają obowiązek mu pomóc. Podobną rolę pełni art. 5 NATO.Czytaj także: Były premier i potrącenie rowerzystki. Jest decyzja sądu