„Niemożliwe jest w naszym zasięgu”. Wodno-lodowe chmury wokół odległej planety podobnej do Jowisza dostrzegli astronomowie korzystający z Teleskopu Jamesa Webba. „To odkrycie pokazuje ograniczenia większości obecnych modeli atmosfer egzoplanet” – twierdzą naukowcy. Obserwacje i analizy są kolejnym krokiem badaczy w procesie poszukiwania odpowiednika Ziemi – planety, na której mogłoby rozwijać się życie. Badający egzoplanety astronomowie mają nadzieję, że w ciągu najbliższych dekad uda się wykryć ślady życia na jednym z takich globów. To odległy cel, a dotąd – przypominają eksperci – badania przeszły przez kilka etapów.Poszukiwania śladów życia pozaziemskiegoOd lat 90. XX wieku do lat 20. obecnego wieku skupiano się głównie na wykrywaniu coraz większej liczby takich planet. Stosowano metody pośrednie, które dostarczały informacji o masach czy średnicach niektórych z nich.Rewolucję spowodowało uruchomienie Teleskopu Jamesa Webba (JWST) w 2022 roku. Dzięki niemu dla znacznej liczby planet dostępne stały się dane wysokiej jakości dotyczące atmosfer. Zaczęto też dość dokładnie odtwarzać właściwości tych atmosfer.„JWST wreszcie pozwala nam szczegółowo badać planety będące odpowiednikami planet z Układu Słonecznego. Gdybyśmy byli obcymi znajdującymi się kilka lat świetlnych od nas i patrzyli w stronę Słońca, JWST byłby pierwszym teleskopem, który pozwoliłby nam szczegółowo zbadać Jowisza. Do szczegółowego badania Ziemi potrzebowalibyśmy jednak znacznie bardziej zaawansowanych teleskopów” – mówi Elisabeth Matthews z Instytutu Astronomii im. Maxa Plancka, główna autorka badania przedstawionego na łamach „The Astrophysical Journal Letters”.Naukowcy wykorzystali w nim działający na pokładzie JWST instrument pracujący w średniej podczerwieni, aby uzyskać bezpośrednie obrazy planety Epsilon Indi Ab. To pierwsza planeta odkryta wokół gwiazdy Epsilon Indi A, w gwiazdozbiorze Indianina, widocznym na południowym niebie.Wspomniana planeta, jak informują astronomowie, jest aż 7,6 razy cięższa Jowisza, ale jej średnica jest mniej więcej taka sama. Znajduje się czterokrotnie dalej od swojej gwiazdy, niż Jowisz od Słońca, sama zaś gwiazda jest nieco mniejsza i chłodniejsza niż Słońce. Temperatura powierzchni Epsilon Indi Ab jest dzięki temu bardzo niska i wynosi od minus 70 do plus 20 stopni Celsjusza. Oznacza to, że jest nieco cieplejsza od Jowisza, którego temperatura wynosi około minus 130 st. C.Czytaj także: „Tylko jedna szansa w tym życiu…” na tak piękny zachód ZiemiLodowe chmury wokół pozasłonecznego „jowisza”Naukowcy przewidują, że w ciągu kolejnych miliardów lat Epsilon Indi Ab będzie stopniowo stygła, aż w końcu stanie się chłodniejsza od Jowisza.W górnych warstwach atmosfery Jowisza dominuje zarówno gazowy amoniak, jak i chmury amoniakowe – tłumaczą naukowcy. Spodziewali się oni, że Epsilon Indi Ab również zawiera ogromne ilości gazowego amoniaku, choć nie chmur amoniakowych. Tymczasem wykryto go dużo mniej, niż wskazywały przewidywania.Według badaczy można to wyjaśnić obecnością grubych, lecz nieciągłych chmur złożonych z wodnego lodu – podobnych do wysokich chmur pierzastych w ziemskiej atmosferze. Chmury te wpływają na spektrum emitowanego światła.Badacze podkreślają jednocześnie, że większość dostępnych modeli atmosfer egzoplanet nie uwzględnia chmur, ponieważ ich obecność znacznie komplikuje obliczenia.„To świetny problem, bo pokazuje ogromny postęp, jaki dokonuje się dzięki JWST. To, co kiedyś wydawało się niemożliwe do wykrycia, jest teraz w naszym zasięgu i pozwala nam badać strukturę tych atmosfer, w tym obecność chmur. Ujawnia to nowe warstwy złożoności, które nasze modele dopiero zaczynają obejmować i otwiera drogę do jeszcze bardziej szczegółowej charakterystyki tych zimnych, odległych światów” – mówi współautor badania, James Mang z University of Texas, Austin.Do obserwacji atmosfer dalekich planet – zaznaczają autorzy odkrycia – szczególnie dobrze będzie się nadawał Kosmiczny Teleskop Nancy Grace Roman NASA, który ma zostać wyniesiony w latach 2026-2027. Jednocześnie dopracowywane obecnie techniki pomogą w przyszłości analizować atmosfery i szukać życia na dalekich planetach podobnych do Ziemi – podkreślają naukowcy. Czytaj również: Przelot za Księżycem i uderzeniowe błyski. 40 minut bez kontaktu