Moskwa rzuca wzywanie Londynowi. Rosyjski okręt wojenny w Kanale La Manche eskortuje trzy inne statki. Chronione jednostki prawdopodobnie należą do tzw. floty cieni i transportują broń – podaje brytyjski dziennik „The Telegraph”. Rosyjski okręt wojenny to fregata Admirał Grigorowicz. Jego misją jest eskorta trzech rosyjskich statków. Jak podaje „The Telegraph”, w konwoju jest także statek Sparta powiązaną z transportem sprzętu wojskowego do Syrii.„Statkom towarzyszy objęty sankcjami tankowiec General Skobelev oraz Akademik Pashin, statek zaopatrzeniowy, który prawdopodobnie bierze udział w obsłudze rejsu z Rosji do Afryki” – podaje brytyjski dziennik.Zobacz także: Tak rosyjski sabotaż zwiększa zagrożenie w regionie BałtykuMoskwa odpowiada groźbąTrasa rosyjskiej „floty cieni” tak blisko brytyjskiego wybrzeża jest odczytywana w tamtejszej prasie jako groźba rzucona przez Putina. Ma to być odpowiedź Kremla na deklarację brytyjskiego premiera, który autoryzował użycie siły do przejmowania rosyjskich statków objętych sankcjami.– Putin zaciera ręce na widok wojny na Bliskim Wschodzie, bo uważa, że wyższe ceny ropy pozwolą mu napełnić kieszenie. Dlatego jeszcze intensywniej bierzemy na cel jego flotę cieni – nie tylko po to, by zapewnić bezpieczeństwo Wielkiej Brytanii, ale także po to, by pozbawić machinę wojenną Putina brudnych zysków, które finansują jego barbarzyńską kampanię na Ukrainie – mówił już wcześniej Starmer.Jednak dotychczas za deklaracją nie poszły czyny. Jak wskazuje „The Telegraph”, „Wielka Brytania nie przeprowadziła jeszcze ani jednej operacji od czasu złożenia obietnicy”. Sprawy nie skomentował na razie żaden przedstawiciel brytyjskiego rządu.Zobacz też: Rosjanie u wybrzeży Wielkiej Brytanii. Marynarka na tropie sabotażystów