Co zawiera tajny od lat dokument? Prezydent Karol Nawrocki przekazał marszałkom Sejmu i Senatu aneks do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych w celu jego zaopiniowania – poinformował w czwartek rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Jak zaznaczył, opinie nie mają charakteru wiążącego, są formalnym elementem. O tym, że proces podejmowania decyzji w sprawie aneksu do raportu WSI jest na ukończeniu, prezydent informował w miniony piątek. – Jak nie będzie przeciwwskazań prawnych, to go – zapowiedział wówczas Karol Nawrocki.Ujawnienie aneksu do raportu WSIW czwartkowym wpisie na portalu X Rafał Leśkiewicz poinformował, że po wykonaniu analiz i prac merytorycznych w BBN – zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią – prezydent Nawrocki przeszedł do formalno-prawnego etapu „bezpośrednio zmierzającego do odtajnienia i podania do publicznej wiadomości Aneksu do Raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych”.Leśkiewicz zaznaczył, że prezydent przekazał zanonimizowane – zgodne z wyrokiem TK z 2008 roku – uzupełnienie raportu, w celu jego zaopiniowania.„Opinie, które nie mają charakteru wiążącego dla Prezydenta RP, są formalnym elementem procesu zmierzającego do odtajnienia i podania do publicznej wiadomości Aneksu do Raportu z likwidacji WSI” – podkreślił Leśkiewicz.Na późniejszej konferencji Leśkiewicz powiedział, że aneks do momentu podjęcia przez prezydenta decyzji o publikacji i ukazaniu się w Monitorze Polskim aneks ma klauzulę „ściśle tajne”. Rzecznik prezydenta: To decyzja państwowa, nie polityczna Rzecznik prezydenta powiedział, że decyzja ws. aneksu do raportu z likwidacji WSI to „niezwykle istotny element domykania ważnego etapu porządkowania państwa po transformacji ustrojowej”. – Przez lata kwestia ta pozostawała nierozstrzygnięta, była obciążona licznymi sporami politycznymi i wątpliwościami co do sposobu ujawniania informacji – dodał.Zaznaczył, że prezydent „wyciągając wnioski z wcześniejszych doświadczeń stosuje się do standardów wynikających z orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego, ale także odpowiada na oczekiwania społeczne”, a jego decyzja realizuje „prawa obywateli do informacji, do wiedzy o mechanizmach funkcjonujących w instytucjach państwa polskiego, w tym wypadku Wojskowych Służbach Informacyjnych zlikwidowanych kilkanaście lat temu”.Leśkiewicz zapewnił, że decyzja prezydenta ma charakter państwowy, nie polityczny, a „celem nie jest eskalowanie sporów, ani wykorzystywanie tego aneksu do bieżącej walki politycznej” tylko „oddzielenie faktów od ocen i opinii”.Raport tzw. komisji weryfikacyjnej Antoniego Macierewicza został upubliczniony w 2007 roku. Komisja ta zajmowała się badaniem działającej w latach 1991–2006 służby specjalnej, czyli Wojskowych Służb Informacyjnych, które jesienią 2006 r. zostały zlikwidowane przez rząd PiS.Raport o likwidacji Wojskowych Służb InformacyjnychWSI zarzucano wiele nieprawidłowości, m.in. brak weryfikacji z lat PRL, tolerowanie szpiegostwa na rzecz Rosji, udział w aferze FOZZ, nielegalny handel bronią. W lutym 2007 r. prezydent Lech Kaczyński upublicznił sygnowany przez szefa komisji weryfikacyjnej Antoniego Macierewicza raport z weryfikacji WSI. Na podstawie raportu wszczynano śledztwa ws. przestępstw WSI; większość umorzono.W 2008 r. Trybunał Konstytucyjny uznał, że samo opublikowanie raportu w 2007 r. przez prezydenta Kaczyńskiego było legalne. Za sprzeczne z konstytucją TK uznał natomiast pozbawienie osób z raportu – przed jego publikacją – prawa do wysłuchania przez komisję weryfikacyjną WSI, dostępu do akt sprawy oraz odwołania do sądu od decyzji o umieszczeniu ich w raporcie. Za zbyt niejasny TK uznał też zwrot ustawy o umieszczeniu w raporcie osób, których „działania wykraczały poza obronność”.Po tym ostatecznym wyroku TK prezydent Kaczyński nie opublikował gotowego aneksu do raportu. Mówił, że „zbyt wiele jest tam fragmentów, w których fakty zastąpiono interpretacjami”. To stanowisko podtrzymał prezydent Bronisław Komorowski. Podobnie Andrzej Duda, który mówił, że „nie widzi powodów do jego ujawnienia”. Z kolei współpracownicy prezydenta Nawrockiego zapowiadali, że prezydent podejmie decyzje o ewentualnym odtajnieniu aneksu; na taką możliwość wskazywał np. rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz niedługo po objęciu przez Nawrockiego urzędu.