Wszystkie kraje były zgodne. Państwa Unii Europejskiej jednomyślnie zaakceptowały pożyczkę w wysokości 90 mld euro dla Ukrainy i 20. pakiet sankcji wobec Rosji. Jest ostateczna zgoda Unii Europejskiej na pożyczkę dla Ukrainy w wysokości 90 miliardów euro na dwa lata. W środę wstępną zgodę dali ambasadorowie państw członkowskich, bo Węgry przestały blokować decyzję po wznowieniu przez Ukrainę tranzytu rosyjskiej ropy. Dziś zakończyła się procedura pisemna i sfinalizowano wszystkie procedury. Na tę decyzję czekał z niecierpliwością Kijów.Ukraina pilnie potrzebuje tych pieniędzy, bo zawisło nad nią widmo bankructwa. Już teraz musiała ograniczać zakupy sprzętu wojskowego, by utrzymać płynność finansową. Dwie trzecie z przyznanej puli kredytowej Kijów będzie mógł przeznaczyć na obronę i dozbrajanie, pozostałe 30 miliardów euro to pieniądze na funkcjonowanie państwa – wypłatę pensji, rent i emerytur czy finansowanie szpitali.To pożyczka, więc teoretycznie Ukraina powinna ją oddać. Ale zastrzeżenie jest takie, że najpierw musi otrzymać reparacyjne wojenne. Jeśli Moskwa odmówi, to spłata pożyczki zostanie sfinansowana z zamrożonych w Unii rosyjskich aktywów.Czytaj też: Węgry ustąpiły. Jest zgoda na unijną pożyczkę dla Ukrainy