Jaka będzie pokuta? Ksiądz z jednej z parafii pod Białymstokiem został oskarżony o naruszenie sądowego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Sprawa wyszła na jaw po tym, jak duchowny odjechał ze stacji benzynowej bez płacenia za paliwo. Do incydentu doszło w połowie stycznia w Choroszczy pod Białymstokiem. Mężczyzna zatankował auto oraz zrobił zakupy, za które zapłacił, po czym odjechał bez płacenia za paliwo. Na podstanie nagrań monitoringu ustalono tożsamość kierowcy. Okazało się, że to ksiądz z jednej z parafii w okolicach Białegostoku.Jakby tego było mało, 40-letni duchowny był objęty sądowym zakazem prowadzenia pojazdów mechanicznych, miał też cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami kategorii B. W styczniu 2024 roku Sąd Rejonowy w Białymstoku skazał go za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, natomiast we wrześniu 2024 roku Sąd Rejonowy w Sokółce za naruszenie zakazu prowadzenia pojazdów.Zarzuty dla księdzaProkuratura Rejonowa w Białymstoku, która przejęła sprawę po wyłączeniu materiałów z postępowania dotyczącego wykroczenia związanego z nieopłaconym paliwem, poinformowała, że duchowny usłyszał tym razem zarzuty niestosowania się do zakazu oraz prowadzenia pojazdu mimo cofnięcia uprawnień. – Za czyn z artykułu 244 Kodeksu karnego grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat – wskazała prok. Elwira Laskowska z Prokuratury Rejonowej w Białymstoku.Mężczyźnie grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności. Przyznał się do winy. Akt oskarżenia został już wniesiony do sądu.Czytaj także: Więzienie dla księdza pedofila. Sąd ogłosił wyrok