Wiele wątpliwości i pytań. W sprawie giełdy Zondacrypto pojawia się pytanie, czy Sejm powinien powołać komisję śledczą do wyjaśnienia okoliczności jej działalności i powiązań. Część polityków, w tym marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty oraz szef klubu PSL-TD Krzysztof Paszyk, opowiada się za takim rozwiązaniem, wskazując na liczne wątpliwości i potrzebę wyjaśnienia sprawy. Z kolei przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej i Polski 2050 podchodzą do tego pomysłu sceptycznie, podkreślając, że sprawą zajmują się już odpowiednie służby i prokuratura, które – ich zdaniem – powinny prowadzić dalsze postępowania. Pomysł marszałka SejmuZdaniem marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego Zondacrypto to materiał na taką komisję. W rozmowie z dziennikarzami podkreślał, że jest to jego własna inicjatywa, której nie konsultował z koalicjantami.Według Czarzastego szczególnie istotne jest ustalenie, kto i co wiedział w sprawie Zondacrypto.– Czy ktoś miał wpływ na ustawodawstwo w tej sprawie, czy pan prezydent spotykał się i z kim w tej sprawie, kto, o co w tej sprawie prosił, przecież dane dotyczące Zondacrypto i tego, że ta firma jest w fatalnym stanie są znane od dwóch czy trzech miesięcy. W związku z tym komu zależało na tym, żeby nie doprowadzić do ustawy, która może ostrzec Polaków – powiedział Włodzimierz Czarzasty.Marszałek zaznaczył również, że nie będzie – jak się wyraził – „kruszył skał”, ponieważ w sprawie działa już prokuratura. – Trzeba w tej sprawie mieć rozsądek – powiedział Włodzimierz Czarzasty. Dodał, że wiele pytań wciąż pozostaje bez odpowiedzi.– Szczególnie o to, kto, kogo finansował, czy były łapówki, jeżeli tak, to kto je brał, dlaczego je brał, co za te łapówki było robione, czy korzystały z tego określone partie polityczne, jeśli tak. to w jakim wymiarze, to z Zondacrypto, z tymi ludźmi z tej firmy załatwiał dofinansowania, kto rozmawiał w sprawie pieniędzy, jak przebiegał cały proces legislacyjny – powiedział Czarzasty.Czytaj także: „Nieudane głosowanie może mieć poważne skutki”. Czarzasty o kryptoaktywachPSL-TD: „zbyt wiele zbiegów okoliczności”Szef klubu PSL-TD Krzysztof Paszyk w Studiu PAP ocenił, że informacje ujawnione przez premiera Donalda Tuska wskazują na bardzo poważny problem.– Uważam, że ta sprawa wymaga wyjaśnienia, a komisja śledcza w swoim zamyśle, jako pewien też sposób reagowania, została przewidziana właśnie na takie okazje – stwierdził Paszyk. Dodał również, że „jest tu zbyt wiele zbiegów okoliczności, zbyt wiele wątpliwości i podejrzanych relacji.Według niego sprawa dotyczy „niezwykle poważnej, niebezpiecznej historii styku biznesu, ruskich pieniędzy, polityków prawicy, na czele z najważniejszymi postaciami, włącznie z prezydentem Karolem Nawrockim”.PSL-TD nie podjęło jeszcze decyzji o złożeniu wniosku o komisję. – Mamy w przyszłym tygodniu, przed posiedzeniem Sejmu, tradycyjnie posiedzenie klubu parlamentarnego, nie wykluczam, że na ten temat będziemy też rozmawiać – dodał Paszyk.Podkreślił też, że kluczowe będzie najpierw uzyskanie zgody na powołanie komisji, a dopiero potem jej skład. – A to, kto w niej zasiądzie, to już drugorzędna kwestia (...) Komisja wiele traci, jeśli na jej czele nie stoi osoba z odpowiednimi umiejętnościami i predyspozycjami – dodał.Czytaj także: Weto prezydenta utrzymane. Ustawa o kryptowalutach do kosza KO: sprawą zajmują się służbyKoalicja Obywatelska podchodzi do pomysłu komisji sceptycznie. Dorota Łoboda zwróciła uwagę, że sprawą inwestorów zajmują się już odpowiednie instytucje.– I one mają odpowiednie narzędzia do tego, żeby sprawdzić powiązania właścicieli firmy Zondacrypto z politykami. Żeby przeanalizować wszystkie wpłaty, które płynęły ze strony Zondacrypto. Żeby się zastanowić, czy decyzje osób, które uchwalają ustawy mają, czy nie mają jakikolwiek związek z wpłatami, które były dokonywane na prowadzone przez tych polityków prawej strony fundacje – powiedziała Dorota Łoboda.Komisja śledcza tylko w razie nieskuteczności państwaEuroposeł KO Dariusz Joński zauważa, że komisję śledczą powołuje się wtedy, gdy zawodzą organy państwa, a w tym przypadku – jak podkreśla – ich działania dopiero się rozpoczynają.– Prokuratura właśnie rozpoczęła szeroki proces, żeby tę całą sprawę zbadać. Jeśli będzie miała problem z tym, to wtedy można taką komisję śledczą powołać. Wydaje mi się, że i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego , i prokuratura będzie chciała działać. Mogłaby działać dużo wcześniej, bo było kilka zawiadomień , no ale ponieważ nie było ustawy, no to ponad 1200 takich wniosków było umarzanych. No właśnie m.in. dlatego, że takiej ustawy nie było – powiedział Dariusz Joński.Czytaj także: Tusk: Kariera firmy Zondacrypto zaczęła się za pieniądze rosyjskiej mafiiŻadnej opcji nie można wykluczaćGłos w sprawie zabrał także Piotr Borys z Koalicji Obywatelskiej, który nie wyklucza żadnego scenariusza, w tym powołania komisji śledczej.– Nie można wykluczać żadnej opcji, również komisji śledczej. Firma jest poza kontrolą, firma która powinna już od 1 stycznia mieć pełen nadzór KNF. To jest wynik absolutnie działań politycznych, głównie obozu Prawa i Sprawiedliwości, więc jeżeli to wszystko nałożą na siebie, to tworzy się naprawdę ogromna przestrzeń do sprawdzenia wszystkich wątków, również tych, które nie wykluczam, może wyjaśniać komisja śledcza w przyszłości, jeśli taka decyzja zapadnie – powiedział Piotr Borys.Czytaj także: Afera Zondacrypto. Prokuratura ma rady dla poszkodowanychPolska 2050: komisja niekoniecznie potrzebnaRównież Polska 2050 wyraża wątpliwości wobec powołania komisji śledczej. Wicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia przypomniał, że wcześniejsze komisje nie zawsze działały sprawnie.– Instytucja komisji śledczej trochę nam ostatnio nie wychodzi – mówił. Zwrócił uwagę na problemy komisji ds. Pegasusa oraz na fakt, że część materiałów dotyczących Zondacrypto jest objęta klauzulami tajności.Hołownia wskazał również na rolę służb i prokuratury.– Tego byśmy się chcieli dowiedzieć, ale tego się dowiemy raczej od policji kryminalnej, a nie od komisji śledczej w Sejmie. W dzisiejszych czasach, kiedy służby mają dostęp do przelewów, kiedy również ten świat płatności w kryptowalutach jest dość dobrze już rozumiany przez specjalistów, których państwo ma, naprawdę nie potrzeba to tego komisji śledczej – powiedział.Jak dodał, potrzeba dobrze działającej prokuratury. – Do tego potrzeba po prosty organów państwa, które będą wypełniały swoje obowiązki i później do Sejmu jeśli będzie taka potrzeba przyjdą z efektami tych postępowań. To jest dzisiaj najważniejsze – zaznaczył Szymon Hołownia.Dodał także, że ważne będzie wyjaśnienie sprawy zaginięcia założyciela giełdy, co – jego zdaniem – również powinno pozostać w gestii służb.Czytaj także: Kryptoaktywa dzielą polityków. Gorąca debata w SejmieRamy prawne komisji śledczejZgodnie z konstytucją Sejm może powołać komisję śledczą do zbadania określonej sprawy.Projekt uchwały może wnieść Prezydium Sejmu lub co najmniej 46 posłów.Komisję powołuje oraz wybiera i odwołuje jej skład osobowy Sejm bezwzględną większością głosów.Czytaj także: Ustawa o kryptoaktywach. „Będzie trzecie podejście”