„Specjalne względy”. W Białym Domu powstała lista „grzecznych i niegrzecznych” krajów NATO – napisał w środę portal Politico. Nie ujawniono, z jakimi konsekwencjami mogą mierzyć się sojusznicy ani na jakie względy mogą liczyć. Do największych wygranych mogą należeć Polska i Rumunia – ocenił serwis. Spis, który powstał przed niedawną wizytą sekretarza generalnego NATO Marka Rutte w Waszyngtonie, zawiera informacje o wkładzie sojuszników w NATO i dzieli ich na grupy – przekazało trzech dyplomatów europejskich i źródło w Pentagonie.Politico podkreśliło, że jest to najnowszy sygnał świadczący o tym, że Trump zamierza zrealizować swoje groźby względem krajów, które nie spełniają jego życzeń. Jest to też kolejny punkt nacisku na Sojusz.Modelowi sojusznicyW grudniu szef Pentagonu Pete Hegseth mówił, że „modelowi sojusznicy, którzy się mobilizują, tacy jak Izrael, Korea Południowa, Polska, w coraz większym stopniu Niemcy, kraje bałtyckie i inne będą cieszyły się naszymi specjalnymi względami”. – Biały Dom ma dokument z niegrzecznymi i grzecznymi sojusznikami, więc myślę, że to jest podobne myślenie – ocenił europejski dyplomata.Władze nie ujawniły, z jakimi konsekwencjami mogą mierzyć się sojusznicy ani na jakie względy mogą liczyć. Jedną z możliwości jest przemieszczenie amerykańskich sił. Według Politico najpewniej może to obejmować relokację żołnierzy z jednego kraju europejskiego do drugiego. Polska wśród wygranychPortal napisał, że wśród największych wygranych mogą się znaleźć Polska i Rumunia, ponieważ Trump ma do nich dobre nastawienie i są to kraje, które chętnie przyjęłyby więcej żołnierzy.Dwóch przedstawicieli europejskich władz przekazało, że USA mogą odebrać żołnierzy, wspólne ćwiczenia albo sprzedaż broni „niegrzecznym” sojusznikom i dać je sojusznikom, które uważają za „grzecznych”.Zobacz także: Cieśnina Ormuz zablokowana. Tym krajom Iran pozwolił z niej korzystaćDaje to też Trumpowi narzędzia do rozróżniania członków Sojuszu między tymi, którzy wspierali działania USA w Iranie – takie jak zakończenie blokady cieśniny Ormuz i umożliwienie korzystania z baz – i tymi, którzy tego nie robili.Podczas gdy Hiszpania, Wielka Brytania i Francja odrzuciły amerykańskie prośby o pomoc albo wstrzymywały się z ich realizacją, Rumunia i kilka mniejszych państw pozwoliły USA na korzystanie ze swoich baz lotniczych. Również Bułgaria po cichu wspierała amerykańską logistykę na Bliskim Wschodzie – podał serwis Politico.Zobacz także: Negocjacje w cieniu gróźb Trumpa. „Wy, szaleni dranie!”