Polityczna batalia trwa. Spór o regulację rynku kryptoaktywów w Polsce wchodzi w nową fazę. Po kolejnym wecie prezydenta i politycznych oskarżeniach o blokowanie przepisów, klub Centrum zapowiada własną ustawę, która ma uporządkować rynek i zwiększyć bezpieczeństwo inwestorów. W tle są tysiące potencjalnie poszkodowanych oraz śledztwo dotyczące jednej z największych giełd kryptowalut. Centrum rozpoczyna prace nad nową ustawąJak poinformował szef klubu Mirosław Suchoń, za prace odpowiadać będą Ryszard Petru oraz Sławomir Ćwik. Celem inicjatywy ma być zapewnienie skutecznego nadzoru nad rynkiem kryptoaktywów.Sejm nie odrzucił weta prezydentaW piątek Sejm ponownie nie odrzucił prezydenckiego weta do ustawy o rynku kryptoaktywów. Regulacje przewidywały wprowadzenie narzędzi nadzorczych, m.in. możliwość wstrzymania przez Komisję Nadzoru Finansowego oferty publicznej kryptowalut.Prezydent uznał przepisy za zbyt restrykcyjne, natomiast koalicja rządowa argumentowała, że brak ustawy powoduje powstanie luki prawnej.Czytaj także: Weto prezydenta utrzymane. Ustawa o kryptowalutach do koszaOstre słowa pod adresem prezydentaMirosław Suchoń stwierdził, że Karol Nawrocki – wetując ustawę – „chciał chronić swoją ferajnę, która ma na koszulkach nazwę »Zondacrypto«”.– Nadszedł czas, by ta zorganizowana grupa, która blokuje uregulowanie rynku krypto przejrzała na oczy i stanęła po stronie Polaków, a nie po stronie organizacji przestępczych i służb obcych państw – powiedział polityk.Potrzeba regulacji i bezpieczeństwaSuchoń podkreślił, że wdrożenie przepisów jest konieczne zarówno ze względu na zobowiązania unijne, jak i bezpieczeństwo obrotu. Dlatego klub Centrum przygotowuje własną propozycję ustawy.Jak zaznaczył, nowe regulacje mają zapewnić skuteczny nadzór nad rynkiem, który – jego zdaniem – bywa wykorzystywany przez podmioty przestępcze i wrogie służby. Jednocześnie wskazał, że kryptoaktywa stanowią narzędzie inwestycyjne dla obywateli, co wymaga stabilnych i bezpiecznych ram prawnych.– Nowe przepisy nie mogą być dziurawe i powinny gwarantować skuteczność – przekonywał, dodając, że rząd mógłby wykorzystać część propozycji Centrum.Czytaj także: Poważne problemy polskiej giełdy kryptowalut. „Spadek o 99 proc.”Premier o sprawie ZondacryptoPrzed głosowaniem premier Donald Tusk mówił w Sejmie, że za „uporczywym blokowaniem ustawy” stoją dramaty tysięcy osób poszkodowanych w związku z działalnością giełdy Zondacrypto.Podkreślił, że „wielka kariera” tej platformy rozpoczęła się w 2022 roku z nowym kierownictwem i – jak stwierdził, powołując się na informacje służb – pieniędzmi rosyjskiej mafii.Dodał również, że firma „sponsoruje wydarzenia polityczne i społeczne w Polsce i promuje bardzo konkretne siły polityczne”, wskazując m.in. na wydarzenie CPAC w Rzeszowie.Czytaj także: Ustawa o kryptoaktywach. „Będzie trzecie podejście”Ostrzeżenia resortu finansów i działania prokuraturyMinister finansów Andrzej Domański ocenił, że brak regulacji tworzy „eldorado dla oszustów” i obniża bezpieczeństwo uczestników rynku.Premier poinformował, że liczba potencjalnie poszkodowanych przez Zondacrypto może sięgać nawet 30 tysięcy osób. Zapowiedział również działania prokuratury po zgłoszeniach od obywateli.Z kolei prokurator generalny Waldemar Żurek przekazał, że Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła postępowanie karne w sprawie możliwych oszustw i prania pieniędzy. Wstępnie szacowana wartość szkód wynosi co najmniej 350 mln zł, a zawiadomienia napływają z całego kraju.Czytaj także: Raport o kryptowalutach i otoczeniu prezydenta. Rząd ujawni ustalenia służbPrezydent broni swojej decyzjiKarol Nawrocki stwierdził, że za sytuację osób poszkodowanych odpowiada rząd Donalda Tuska.– Ani przez sekundę nie żałowałem tego weta – podkreślił.Dodał, że rząd miał 11 miesięcy na wdrożenie unijnego rozporządzenia MiCA i przez ten czas odpowiednie służby mogły rozwiązać problem związany z działalnością Zondacrypto.Kolejne weta i spór o przepisyPrezydent po raz pierwszy zawetował ustawę na początku grudnia ubiegłego roku, a Sejm nie odrzucił tego weta. Rząd ponownie wniósł projekt, który został uchwalony, lecz w lutym ponownie zawetowany.Nowa wersja różniła się jedynie wysokością maksymalnej opłaty za nadzór Komisji Nadzoru Finansowego.Czytaj także: Problemy Zondacrypto. Weto prezydenta bez wpływu na sprawę?Cel ustawy: wdrożenie unijnych regulacjiProjekt ustawy miał na celu wdrożenie unijnego rozporządzenia MiCA (Markets in Crypto-Assets Regulation). Przepisy przewidywały wprowadzenie mechanizmów nadzorczych, umożliwiających m.in. wstrzymanie lub zakazanie oferty publicznej kryptoaktywów oraz ich dopuszczenia do obrotu.Czytaj także: Rośnie liczba pokrzywdzonych przez Zondacrypto. Coraz większe kwoty