Senat podjął uchwałę. Senat przyjął w środę przez aklamację uchwałę w 5. rocznicę uwięzienia Andrzeja Poczobuta. Senatorowie zaapelowali do „władz w Mińsku o powstrzymanie represji, uwolnienie wszystkich więźniów politycznych i rozpoczęcie dialogu politycznego z siłami opozycji w kraju i na emigracji”. „W 5. rocznicę uwięzienia Andrzeja Poczobuta, dziennikarza i lidera mniejszości polskiej na Białorusi, laureata europejskiej Nagrody im. Sacharowa, ponownie wzywamy władze białoruskie do jego niezwłocznego uwolnienia” – głosi uchwała przyjęta przez senatorów.Solidarność z białoruskimi działaczamiPamiętając „o polskich zmaganiach o prawa człowieka i suwerenny byt państwa” senatorowie wyrazili „pełną solidarność z białoruskimi działaczami na rzecz demokracji i wolności”. Zwrócili uwagę, że trzydzieści lat temu powstało na Białorusi niezależne Centrum Obrony Praw Człowieka „Wiosna” i wyrazili „przekonanie, że wysiłek i ofiara białoruskich obrońców praw człowieka staną się fundamentem przyszłej wolnej Białorusi”.Apel do władz w MińskuSenatorowie zaapelowali do „władz w Mińsku o powstrzymanie represji, uwolnienie wszystkich więźniów politycznych i rozpoczęcie dialogu politycznego z siłami opozycji w kraju i na emigracji w celu przywrócenia pokoju, stabilności społecznej oraz umożliwienia realizacji europejskich i demokratycznych aspiracji społeczeństwa białoruskiego”.Czytaj także: Nagłe ćwiczenia ministrów z prezydentem. Posiedzenie rządu odwołaneGłos białoruskiej opozycjiWcześniej na wspólnej konferencji prasowej z marszałek Senatu Małgorzatą Kidawą–Błońską białoruski opozycjonista Aleś Bialacki – założyciel Centrum Obrony Praw Człowieka „Wiasna”, laureat Pokojowej Nagrody Nobla, zwolniony z białoruskiego więzienia w grudniu 2025 r. – podkreślił, że w pełni solidaryzuje się z Andrzejem Poczobutem oraz wszystkimi więźniami politycznymi na Białorusi.Bialacki podziękował Polsce za wsparcie dla walki Białorusinów o wolność i demokrację. – Jestem bardzo wdzięczny, że Białorusini, którzy wyjechali, mogą znaleźć sobie miejsce i mogą się realizować w walce o dalsze prawa człowieka, o demokratyczną Białoruś właśnie w Polsce – powiedział.Pięć lat za kratamiAndrzej Poczobut został zatrzymany przez białoruski reżim 25 marca 2021 r. i od tamtej pory stałe przebywa za kratami.Poczobut przez wiele lat współpracował z polskimi mediami, relacjonując sytuację na Białorusi. Za krytyczne wypowiedzi na temat przywódcy Białorusi Alaksandra Łukaszenki trafiał do aresztu i stawał przed sądem. 25 marca 2021 r. został zatrzymany.Władze białoruskie przypisały jego działaniom – polegającym na kultywowaniu polskości i publikowaniu artykułów w mediach – znamiona „rehabilitacji nazizmu”. Aktywistę długo przetrzymywano w areszcie, a 8 lutego 2023 r. skazano na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Apelacja została odrzucona przez białoruski Sąd Najwyższy i Poczobut przebywa w kolonii karnej w Nowopołocku.Czytaj także: Setki godzin podsłuchów i świadkowie. Afera wokół finansów kampanii PiS„Więzień specjalny” reżimuPrzy udziale amerykańskich dyplomatów w 2025 r. odzyskało wolność kilka grup białoruskich więźniów politycznych – w jednej z nich był Bialacki, ale nie było wśród nich Poczobuta. Komentatorzy białoruscy oceniali, że dziennikarz jest „zakładnikiem reżimu” i „więźniem specjalnym” Łukaszenki. MSZ RP wielokrotnie zapewniało, że stale podejmuje działania mające na celu uwolnienia Poczobuta. Ze swej strony Łukaszenka dawał do zrozumienia, że traktuje Poczobuta jak polityczną kartę przetargową, np. mówiąc publicznie, że mógłby on zostać wymieniony na działaczy białoruskiej opozycji, którzy uciekli z kraju przed jego zemstą.Z dostępnych informacji wynika, że jeszcze przed procesem Poczobut odmówił zgody na stawiany przez władze warunek opuszczenia kraju, którego jest obywatelem, w zamian za uwolnienie.Stanowisko PolskiOrganizacje praw człowieka uznają Poczobuta za więźnia politycznego. Polskie władze domagają się uwolnienia działacza i oczyszczenia go z politycznie motywowanych, nieprawdziwych zarzutów. Czytaj także: Tusk mówi jasno: „pożegnamy się”. Polska 2050 nadal przeciw minister