20. runda negocjacji. Unijni negocjatorzy podejmą kolejną próbę osiągnięcia porozumienia w sprawie koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego. Spór dotyczy m.in. obowiązku wcześniejszego zgłaszania delegowania pracowników do innych krajów UE. To już 20. runda negocjacji w tej sprawie. Negocjatorka Parlamentu Europejskiego Gabriele Bischoff opowiada się za wprowadzeniem obowiązku zgłaszania delegowania pracownika jeszcze przed jego wyjazdem do innego kraju UE.Wskazuje, że system powinien działać podobnie jak cyfrowe certyfikaty szczepień stosowane w czasie pandemii COVID-19. Jej zdaniem, Unia jest w stanie stworzyć rozwiązanie zapewniające dostęp do danych w czasie rzeczywistym we wszystkich państwach członkowskich.Argument: większa przejrzystość i walka z dumpingiemBischoff przekonuje, że nowe przepisy zwiększyłyby bezpieczeństwo pracowników i ograniczyłyby zjawisko dumpingu socjalnego w UE. Podkreśla, że miliony osób pracujących transgranicznie potrzebują jasnych zasad dotyczących ubezpieczenia i dostępu do świadczeń.– Chodzi o to, by mogli oni łatwo przenosić swoje prawa do zabezpieczenia społecznego, gdy mieszkają lub pracują w innym kraju w Europie, w tym świadczenia rodzinne, zasiłek dla bezrobotnych czy renty.Czytaj także: Nagłe ćwiczenia ministrów z prezydentem. Posiedzenie rządu odwołaneObawy ekspertów: utrudnienia dla firm i pracownikówProponowane rozwiązanie budzi jednak poważne wątpliwości. Zdaniem dr. Marcina Kiełbasy z Europejskiego Instytutu Mobilności Pracy obowiązkowa prenotyfikacja oznaczałaby konieczność każdorazowego złożenia wniosku o A1 przed delegowaniem pracownika.Ekspert wskazuje, że w praktyce może to być trudne do realizacji, ponieważ decyzje o wyjeździe pracowników często zapadają z dnia na dzień. W takiej sytuacji dokumenty nie byłyby gotowe na czas ewentualnej kontroli.Problem z dokumentem A1Choć systemy administracyjne – w tym polski ZUS – zostały w ostatnich latach zinformatyzowane, procedura uzyskania zaświadczenia A1 nadal trwa dłużej niż samo przemieszczenie pracownika. To oznacza, że pracownik może już wykonywać obowiązki za granicą, podczas gdy jego dokumentacja wciąż jest w trakcie rozpatrywania.Czytaj także: Setki godzin podsłuchów i świadkowie. Afera wokół finansów kampanii PiSTrudne negocjacje i brak zgodyPrace nad reformą trwają od około dziesięciu lat i mimo licznych prób osiągnięcia kompromisu nadal nie zakończyły się sukcesem. Dwukrotnie wypracowane porozumienia zostały odrzucone przez państwa członkowskie.Według Bischoff około 80 proc. propozycji zostało już uzgodnionych, jednak kluczowe kwestie – w tym zasady zgłaszania delegowania – pozostają sporne.Polska propozycja odrzuconaW pierwszej połowie 2025 roku kompromisu próbowała szukać także polska prezydencja w Radzie UE. Zaproponowano bardziej elastyczne podejście, zgodnie z którym wniosek A1 miałby być składany z wyprzedzeniem „w miarę możliwości”. Dawałoby to większe pole manewru przedsiębiorstwom delegującym.Propozycja ta nie została jednak zaakceptowana przez Parlament Europejski.Co dalej?Jeśli środowe negocjacje zakończą się porozumieniem, jego wynik trafi do ambasadorów państw członkowskich, którzy mogą podjąć decyzję już 27 kwietnia.Bischoff określa swoje nastawienie jako „ostrożny optymizm”, podkreślając, że nowe regulacje są potrzebne dla około 14 milionów osób pracujących w sytuacjach transgranicznych w Europie.Czytaj także: Nadchodzi rewolucja w pomocy społecznej. „Nie chcę likwidować DPS-ów”