Propagandowa uroczystość. Rządzone przez szczególnie represyjne dyktatury Federacja Rosyjska i Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna stały się sobie jeszcze bliższe. Totalitarne reżimy połączył most drogowy przez rzekę Tumannaja. W środę odbyło się uroczyste połączenie przęseł. Rosyjski minister transportu Andriej Nikitin oświadczył, że otwarcie mostu będzie miało strategiczne znaczenie dla gospodarki i życia społecznego obu krajów. Wskazał, że do tej pory połączenie było zapewniane wyłącznie drogą kolejową – przez Most Przyjaźni na rzece Tumannaja – ale nowy obiekt „zwiększy obroty handlowe, uprości logistykę, wzmocni kontakty kulturalne i przyspieszy rozwój obszarów przygranicznych”.Resort poinformował, że przeprawa mostowa ma prawie 5 kilometrów długości, a sam most około 1 kilometra. Do budowy wykorzystano 5 tysięcy ton konstrukcji stalowych i ponad 9 tysięcy metrów sześciennych betonu. Dla ruchu ma zostać otwarty w połowie czerwca. Jednocześnie trwają prace nad rozbudową punktu kontrolnego Chasan, który będzie mógł obsłużyć 300 pojazdów i ponad 2000 osób dziennie.Według Służby Granicznej Federalnej Służby Bezpieczeństwa w 2025 roku Rosjanie odbyli 9,9 tysiąca podróży do Korei Północnej: 6,4 tysiąca samolotem i 3,5 tysiąca koleją. Ponad 5 tysięcy z tych podróży miało charakter turystyczny, zaś ponad tysiąc – służbowy. Koleje Rosyjskie poinformowały, że w ubiegłym roku przewiozły 11,4 tysiąca pasażerów do i z Korei Północnej.Porozumienie Putina z KimemW 2024 roku Moskwa i Pjongjang podpisały porozumienie w sprawie budowy mostu drogowego przez rzekę Tumannaja. Dokument ten – jak wskazał były minister transportu Roman Starowoit – był wynikiem porozumień między Władimirem Putinem a Kim Dzong Unem, osiągniętych podczas wizyty przywódcy Korei Północnej w Rosji we wrześniu 2023 roku. Budowa rozpoczęła się 30 kwietnia 2025 roku, a jej otwarcia dokonali premierzy Michaił Miszustin i Pak Thae-song.Dyktatury zbliżyły się po pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku. Oprócz wysłania wojsk do walki po stronie Rosji, Pjongjang dostarczył Moskwie posowieckie pociski artyleryjskie, pociski rakietowe i systemy rakiet dalekiego zasięgu. W zamian, jak twierdzą analitycy, Rosja wysyła Korei Północnej pomoc finansową, technologię wojskową oraz żywność i energię. W 2024 roku oba kraje podpisały pakt zakładający między innymi wzajemną obronę w sytuacji zagrożenia.Szacuje się, że Korea Północna wysłała do Rosji około 15 tysięcy żołnierzy. Jak wynika z analiz, w walkach zginęło blisko 600 z nich, a ponad 4 tysiące odniosły rany. Północnokoreańscy żołnierze byli wykorzystywani głównie do „mięsnych ataków” podczas walk w obwodzie kurskim. Rosyjskie media informowały jesienią, że wojska Korei Północnej zostały rozmieszczone w ukraińskim obwodzie zaporoskim, jednak Kijów zdementował te doniesienia.Kim Dzong Un wbił łopatęPod koniec października ubiegłego roku w Pjongjangu rozpoczęła się budowa Muzeum Pamięci Czynów Bojowych w Zagranicznych Operacjach Wojskowych. Będzie poświęcone żołnierzom, którzy zginęli, walcząc po stronie Rosji w wojnie przeciwko Ukrainie. Kim Dzong Un symbolicznie rozpoczął budowę, wbijając w ziemię pierwszą łopatę.Komunistyczny reżim wysyła również do Rosji tysiące robotników, którzy są kierowani przede wszystkim do pracy na budowach. Są oni, jak ustalili dziennikarze BBC, szantażowani skrzywdzeniem rodzin, które zostały w kraju, i zmuszani do niewolniczej pracy.Czytaj także: Tyle reżim Kima zarobił na wspieraniu Rosji w wojnie z Ukrainą