Poważne zarzuty korupcyjne. Najwyższy Sąd Antykorupcyjny nie uwzględnił skargi Julii Tymoszenko na postawione jej zarzuty korupcji. Adwokat byłej premier Ukrainy zapowiedział apelację. Na początku roku na Ukrainie wybuchła głośna afera korupcyjna. Ukraina: Julia Tymoszenko przed sądemJulia Tymoszenko została oskarżona o korumpowanie posłów w celu uzyskania określonych wyników podczas głosowań w parlamencie. Dowodem na to były nagrania ujawnione przez Narodowe Biuro Antykorupcyjne. Słychać na nich, jak Tymoszenko rozmawia z jednym z deputowanych, składając mu korupcyjną propozycję w zamian za określone głosowanie w Radzie Najwyższej. Sąd zdecydował, że Tymoszenko będzie mogła zeznawać z wolnej stopy, ale po wpłaceniu gigantycznej kaucji – ok. 2,7 mln złotych. Choć była premier przekonywała, że nie ma tak dużych pieniędzy, to żądana kwota szybko pojawiła się na koncie sądu.W lutym sąd zajął część z 4,3 mln dolarów środków zdeponowanych przez ukraińską polityk w Oschadbanku. We wtorek Najwyższy Sąd Antykorupcyjny rozpatrywał skargę Tymoszenko na postawione zarzuty i dotychczasowe działania sądu. Jej obrona przekonywała, że dowody służb antykorupcyjnych są niewystarczające do postawienia zarzutów. Sędziowie nie przystali na takie tłumaczenie. Obrona Tymoszenko zapowiedziała apelację po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem sądu.