Inflacja, PKB i rosnące zadłużenie. Wysoka inflacja, spadek PKB i lawinowo rosnące zadłużenie – tak wygląda prawdziwe gospodarcze oblicze Rosji. Szwedzki wywiad twierdzi, że Kreml celowo fałszuje dane, żeby ukryć przed społeczeństwem koszty wojny i sankcji. „Rosja manipuluje danymi ekonomicznymi, aby ukryć prawdziwy stan swojej gospodarki w obliczu trwającej inwazji na Ukrainę” – poinformował szwedzki wywiad wojskowy.W analizie czytamy, że „chociaż oficjalne rosyjskie dane rzeczywiście wskazują na spadek PKB i słabą produkcję przemysłową, przedstawiono je w sposób, który sprawia, że kraj wydaje się bardziej odporny, niż jest w rzeczywistości”.Rosja fałszuje gospodarcze daneDodano także, że „Rosja zmaga się ze znacznie wyższą inflacją i deficytem budżetowym, niż jest podawane do publicznej wiadomości”.Według oficjalnych danych inflacja w Rosji nie przekracza 6 proc. Tymczasem zdaniem szwedzkich służb wzrost cen wynosi co najmniej 15 proc.Jednocześnie, według Thomasa Nilssona, szefa szwedzkiej służby bezpieczeństwa, „słaba gospodarka nie wpływa na strategiczne cele” trwającej wojny Rosji na Ukrainie.Służby wywiadowcze stwierdziły, że Rosja zamierza kontynuować wojnę, a także prowadzić działania „hybrydowe” w krajach UE i NATO.– To decyzja polityczna, a nie ekonomiczna. Jednak ograniczenia ekonomiczne i sankcje wpływają na to, jaki potencjał militarny Rosja może zgromadzić i jak szybko to zrobi – powiedział Nilsson.Dodał, że Rosję czekają dwa scenariusze: długotrwała recesja albo poważny szok. – Oba te warianty prowadzić będą do dramatycznej zapaści finansów publicznych – spuentował. Przeczytaj także: Rosja tonie, ale powoli. „Rząd ma realnie około 50 mld dolarów rezerw”